Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The secret soap store. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The secret soap store. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 lipca 2011

Burn testuje: The Secret Soap Store krem do rąk 20% masła shea


Bardzo lubię gęste i odżywcze kremy do rąk.Wiele razy miałam ochotę na krem z masłem shea L'occitane,jednak to że kupię krem do rąk za 80 kilka złotych jest raczej niemożliwe.Po prostu uważam,że jest to kwota niedorzeczna za taki produkt.
Ucieszyłam się więc bardzo,kiedy w Superpharmie zobaczyłam krem do rąk The Secret Soap Store.Jest dostępny w dwóch wersjach-z 15% i 20% zawartością masła shea.Skuszona bardzo wyraźnym podobieństwem wizualnym ;) do kosmetyku L'occitane i dodatkowo promocją z kartą Lifestyle kupiłam tubkę.
Pokładałam spore nadzieje w tym kremie,w końcu 13zł ( w regularnej cenie jeżeli mnie pamięć nie myli kosztuje około 19zł) za niewielką tubkę to dość wysoka cena i można mieć nadzieję na porządne odżywienie skóry dłoni.
Krem zapakowany jest w przaśny kartonik z tektury falistej a tubka stylizowana jest na metalową.
Wewnątrz kryje się dość gęsty produkt o kremowym kolorze i ślicznym,karmelowo-orzechowym zapachu.


Treściwa konsystencja i wysoka zawartość masła shea może sugerować,że będzie to krem odżywczy o regenerującym działaniu.Niestety początkowe uczucie nawilżenia i natłuszczenia mija bardzo szybko.
Powiedziałabym,że nawet szybciej niż w przypadku części "zwykłych" kremów do rąk.Żadnego odżywienia nie uświadczyłam.
Krem ze względu na swoje mierne działanie wymaga częstej reaplikacji a co za tym idzie jest mało wydajny.

Oprócz bardzo miłego zapachu nie ma w nim absolutnie nic szczególnego.Nie polecam,jest wiele tańszych i skuteczniejszych produktów które nie tylko zapewnią chwilowe uczucie nawilżenia ale i na prawdę poprawią kondycje dłoni.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...