Gorąco :(. Niechże to lato się już skończy. Przechodząc jednak od narzekania do tematu dzisiejszego posta, chciałam wam pokazać propozycje Celii skierowane do lakieromaniaczek. Po bardzo pozytywnych doświadczeniach z Pomadką-błyszczykiwm Nude jestem bardzo ciekawa tej polskiej firmy. Jakiś czas temu otrzymałam paczkę, w której znalazły się min. cztery lakiery, jeden z serii Woman i cztery mini lakiery Tropic.
Wiecie doskonale, że w kwestii lakierów jestem bardzo wymagająca. Kiedy coś mi się nie podoba to zazwyczaj nie zagrzewa długo miejsca w mojej kolekcji. Najważniejsze jest aby lakier krył ładnie po dwóch warstwach, łatwo się aplikować i szybko wysychał bo jestem człowiekiem bardzo niecierpliwym. Jak moim oczekiwaniom sprostały produkty Celia?
Tropic to seria miniaturek, producent na swojej stronie internetowej podaje cenę 3,2zł za 5ml. Nie wiem jednak jak to wygląda w praktyce, bo ciężko te lakiery gdziekolwiek kupić. Nie mniej jednak cena jest śmiesznie niska a mini opakowanie spodoba się właścicielkom sporych kolekcji lub tym z was, które malują pazurki tylko okazjonalnie.
Pędzelek jest klasyczny, ani wąski ani specjalnie szeroki. Nie sprawia specjalnych problemów, ale szczerze mówiąc wolę grubsze pędzelki takie jak np. w....tak, zgadłyście- jak pędzelki Essie :).
Konsystencja jest rzadka, nawet bardzo rzadka. Pierwsza warstwa była tak mało kryjąca, że spodziewałam się sromotnej klęski lakierów Tropical, nie kryła praktycznie wcale nawet nałożona dość grubo. Jednak po drugiej grubej warstwie dwa z trzech kolorów w miarę się obroniły.
Czas schnięcia pozostawia nieco do życzenia, ale to chyba ze względu na sporą ilość lakieru jaką trzeba nałożyć aby uzyskać intensywny kolor.
Wykończenie bardzo ładne, soczyste, błyszczące. Bardzo fajne żelki a to niezbyt często spotykane wykończenie wśród tańszych lakierów.
Numer 7. Najbardziej efektowny kolor. Soczysty, żelkowy średni róż z ciepłymi tonami. Bardzo ładny.
Numer 4. Koral, uwielbiam korale. Ten nie zrobił na mnie jednak jakiegoś wielkiego wrażenia, całkiem ładnie kryje ale wydaje się być trochę rozwodniony i przytłumiony. Ładny, ale nie wywołuje przyspieszonego bicia serca. Brak mu intensywności.
Numer 14. Najsłabszy ze stawki. Fiolet z niebieskimi tonami. Niestety, bardzo kiepsko kryje i potrzeba przynajmniej 3-4 warstw do uzyskania krycia. Na zdjęciu dwie.
Lakiery Woman kosztują 7,49zł. Pojemność większa, buteleczka ma inny kształt. Mam jedak wrażenie, że zawartość taka sama jak Tropical. Identyczna konsystencja, identyczny pędzelek. Krycie i wykończenie także bliźniaczo podobna, przynajmniej w wypadku kolorów, jakie otrzymałam.
Numer 1 to koral na granicy pomarańczu. Podoba mi się.
Podsumowując, kolory ładne, cena bardzo przystępna a żelkowe wykończenie może się podobać. Mnie Celia w kategorii lakierów nie zachwyciła, zależy mi bardzo na szybkim wysychaniu i dobrym kryciu. Raczej nie skuszę się na zakup innych kolorów. Jeżeli jednak stawiacie przede wszystkim na tańsze lakiery i jesteście w stanie znieść konieczność nałożenia kilku warstw lub/i poczekania dłuższej chwili aż manicure wyschnie to można dać im szansę. Cena na pewno zachęca do eksperymentów. Szkoda, że dostępność nie jest najlepsza.
Miałyście do czynienia z lakierami Celia?