Średniej wielkości pędzelek ma ściętą główkę w kształcie kopytka wykonaną z naturalnego włosia. Jest gęsty, puszysty i dość miękki, ale nie na tyle by był zbyt wiotki czy mało precyzyjny. Świetnie nadaje się do nakładania ciemnych kolorów w okolice zewnętrznego kącika oka i do załamania. Ścięty kształt pomaga uzyskać bardziej "koci" kształt. Wygodnie się nim blenduje, nie zbiera zbyt dużej ilości koloru, pomimo swojej gęstości.
Rozmiar wydaje się idealny, mimo iż obawiałam się że będzie za mały. Jestem też bardziej ciekawa jego większego brata nr 8. Coś czuję, że niedługo i on pojawi się w moim pędzlowym arsenale.
Powyżej Maestro 380 nr 6 w porównaniu do Essence Smoky Eye Brush. Głowki są bardzo podobnej wielkości.
Zdecydowanie polecam wam ten pędzel, jeżeli jeszcze go nie macie. Bardzo ułatwia uzyskanie wyrazistego efektu.