Seria Soraya Piękne ciało składa się z kilku różnych wariantów balsamów opakowanych w uroczą różową tubę. Wiem, że taka stylistyka nie każdemu będzie odpowiadała, ale ja jestem nią zawchwycona. Delikatnie różowa tubka w groszki ozdobiona sympatycznymi rysunkami. Kosmetyk kosztuje w Rossmannie niecałe 14zł za 200ml.
Nie wiedziałam, na który wariant się zdecydować (mamy do wyboru min. nawilżająco-wygładzający, wyszczuplający i inne takie cuda) i w końcu wybrałam ten, który ozdobiony był torebką (cześć torebkomanio :D ). Balsam rozświetlająco-nawilżający miał zawierać "złociste drobinki". Niestety okazało się, że owe drobinki to gigantyczny złoty brokat :(. Brokat, który osypuje się z człowieka intensywnie i uniemożliwił mi właściwie stosowanie go w innych warunkach niż na noc. Sam balsam zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Ma przyjemną dość gęstą ale nie tłustą konsystencję, pachnie delikatnie owocowo-malinowo. Bardzo fajnie nawilża, wygładza. Tuba jest miękka i wygodnie wydobywa się z niej produkt do samego końca.
Ocena: 3 (ale tylko i wyłącznie ze względu na koszmarny brokat)