Koniec miesiąca znów nadchodzi znienacka :).Czas na ulubieńców miesiąca.
1.Luty na paznokciach upłynął od znakiem brokatu,flakies i innych efektów specjalnych.Oprócz tego często nosiłam ciemnoróżowe różowe pazurki.Na zdjęciu My Secret 104 i OPI Pink Flamenco.
2.Yves Rocher krem regenerujący Pure Calendula.Ma konsystencję gęstego masła do ciała,działał kojąco na moją przesuszoną mrozem i ogrzewaniem skórę.Idealny zimowy krem na noc.
3.YSL Baby Doll.Kolejny miesiąc w jego towarzystwie.Niestety kończy się definitywnie,dzisiaj czeka mnie ostatnie użycie :(
4.Elseve Total Repair 5 Instant Miracle.Odżywka cudotwórca!Recenzja wkrótce.
5.Floslek Kosmetyczna wazelina do ust.Recenjza TU.
6.NYC Sunny Bronzer.Świetny i tani matowy bronzer.Niestety to kolejny produkt,który niedługo mi się skończy.Na szczęście właśnie rozpoczęłam przygodę z Ziemią Egipską i coś czuję,że polubimy się na dłużej.
7.MAC Mineralize Eyshadow Daylight z kolekcji Naturally.Pisałam o nim TU.Używałam prawie codziennie w lutym,kocham ten niejednoznaczny kolor-kameleon.
8.Ecotools pędzel do pudru.Mięciutki,bardzo przyjemnie nakłada mi się nim bronzer.Kolejny udany produkt Ecotools.
Jacy są wasi ulubieńcy w tym miesiącu?
Ps.Jeszcze jedna mała sprawa.Wczoraj czytając komentarze pod postem Vex zdałam sobie sprawę z istnienia folderu spam dla komentarzy na Bloggerze.Zajrzałam do niego i okazał się,że znalazł się tam mnóstwo normalnych komentarzy :(.Bardzo mi przykro z tego powodu,mam nadzieję że nikt nie poczuł się z tego powodu zignorowany.Od tej pory będę regularnie sprawdzać ten forder.Mogę was zapewnić,że nie poddaję komentarzy pod postami żadnej cenzurze(usuwać je będę jedynie w przypadku ewidentnej reklamy czy obraźliwych,wulgarnych treści).Ewentualne znikające komentarze są winą błędnego wychwytywania spamu.