Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pędzle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 stycznia 2013

Maestro 380 nr 6, moja nowa pędzelkowa miłość


 Dobry pędzelek ułatwiający precyzyjne zaznaczenie zewnętrznego kącika oka i załamania chodził za mną już od dość dawna. Co prawda lubię do tego celu pędzle typu pencil, ale czułam że nie jest to rozwiązanie idealne. W szale poświątecznych zakupów ;) kliknęłam na allegro Maestro 380 w rozmiarze 6. Zastanawiałam się dość długo, czy nie wybrać rozmiaru 8, ale jak się okazało pędzelek jest większy niż myślałam. Zapłaciłam za niego niewiele ponad 20zł (z wysyłką). Tak coś czułam, że to może być miłość od pierwszego wejrzenia (użycia? :)) i nie pomyliłam się!


Średniej wielkości pędzelek ma ściętą główkę w kształcie kopytka wykonaną z naturalnego włosia. Jest gęsty, puszysty i dość miękki, ale nie na tyle by był zbyt wiotki czy mało precyzyjny. Świetnie nadaje się do nakładania ciemnych kolorów w okolice zewnętrznego kącika oka i do załamania. Ścięty kształt pomaga uzyskać bardziej "koci" kształt. Wygodnie się nim blenduje, nie zbiera zbyt dużej ilości koloru, pomimo swojej gęstości.
Rozmiar wydaje się idealny, mimo iż obawiałam się że będzie za mały. Jestem też bardziej ciekawa jego większego brata nr 8. Coś czuję, że niedługo i on pojawi się w moim pędzlowym arsenale.


Powyżej Maestro 380 nr 6 w porównaniu do Essence Smoky Eye Brush. Głowki są bardzo podobnej wielkości.

Zdecydowanie polecam wam ten pędzel, jeżeli jeszcze go nie macie. Bardzo ułatwia uzyskanie wyrazistego efektu.

sobota, 8 września 2012

Pędzle Anabelle Minerals


Pędzle to absolutny niezbędnik użytkowniczki kosmetyków mineralnych. Bez odpowiedniego pędzelka nie da się odpowiednio testować i używać podkładów. Z różami, cieniami i korektorami jest trochę inaczej (często dobrze sprawdzają się "zwykłe" pędzelki),  jednak syntetyczny kabuki lub flat top( kabuki z płaskim czubkiem) to coś, bez czego nie da się nałożyć podkładu mineralnego.

Dzisiaj chciałam wam przedstawić dwa pędzle do minerałów, które dostałam od Anabelle Minerals.

Pierwszy z nich to ścięty pędzel do różu. Pomaga nakładać róż i bronzer mineralny, ale ja używam go także do zwykłych prasowanych róży (świetnie współpracuje z Narsem Madly i Benefitem Hervaną). Jeżeli używacie podkładów płynnych taki pędzel również może wam się przydać, wygodnie dociera w okolice nosa.
Jest gęsty, bardzo miękki i nie linieje. Kosztuje 30zł.


Drugi pędzel to klasyczny, wielofunkcyjny flat top. Bardzo dobrze nakłada podkład mineralny pozwalając uzyskać mocniejsze krycie niż pędzelki o zaokrąglonym czubku. Przyda się również do nakładania bazy czy płynnego podkładu bo jest syntetyczny i gęsty, przez co nie wchłania płynnych i kremowych kosmetyków.
Flat top również kosztuje 30zł.


Te z was, które używają minerałów z pewnością zauważą podobieństwo pędzli Anabelle Minerals do Everyday Minerals i będą miały rację. Prawdopodobnie pędzle pochodzą z tego samego źródła bo są identyczne (po lewej Anabelle a po prawj Everyday Minerals).
Napis na rączce dość szybko się ściera, ale tak samo stało się w przypadku pędzli EDM.


Zdecydowanie polecam te pędzelki. Mają przystępną cenę, są miękkie i nie linieją. Przydadzą się fankom minerałów, ale nie tylko.

Flat top znałam już wcześniej (ale w tej kategorii moim ulubieńcem jest ft Hakuro) ale szczególnie spodobał mi się ścięty pędzelek bo na prawdę bardzo wygodnie i precyzyjnie nakłada róże. Nie tylko te sypkie.


Ps. Wystawiłam sporo rzeczy na allegro. Zapraszam do pooglądania (w razie czego istnieje też możliwość zakupu poza allegro :) ).

sobota, 23 czerwca 2012

Mój pędzlowy niezbędnik


Mam całkiem sporą kolekcję pędzli (około 30) i składa się ona w 100% z rzeczy, których używam. Jakikolwiek nietrafiony zakup idzie natychmiast w świat, jestem wybredna w tej kwestii i pędzel musi spełniać moje oczekiwania w 100%. Bardzo lubię pędzle i uważam je za genialny wynalazek, ale są w makijażu etapy w których są  w moim przypadku zbędne (np. nakładanie korektora czy kremu bb/podkłądu w klasycznej formie). Najbardziej przydatne okazują się pędzle do makijażu oczu, w tym wypadku dla wygody mam po kilka sztuk z jednego rodzaju aby wygodnie łączyć różne kolory bez konieczności każdorazowego mycia pędzla.
Oczywiście wśród tej kolekcji znajdują się mniejsi i więksi ulubieńy. Dzisiaj chciałabym wam przedstawić mój pędzlowy niezbędnik, czyli pędzle bez których nie wyobrażam sobie codziennego makijażu.


Jest ich 9: 2 pędzle do twarzy i 7 pędzelków do cieni.


Hakuro H50- po zakupie byłam bardzo niezadowolona, bo pędzel rozkleił się przy trzecim użyciu i wydawał mi się zbyt wiotki. W praktyce okazała się jednak, że pomimo przygód z klejeniem (co miało miejsce jakieś 3 razy do tej pory) to mój ulubiony flat top do podkładu mineralnego. Daje największe krycie a spora główka znacznie przyspiesza aplikację. Włosie pomimo bardzo częstego używania odkształciło się tylko nieznacznie. Dostępny na allegro za około 25-30zł. Podobno wadliwy klej został zastąpiony lepszym w pędzlach "nowszej generacji" :)

Sigma F05- długo szukałam idealnego pędzla do różu, przerobiłam mnóstwo najróżniejszych kształtów ale tylko ten okazał się idealny. Świetna wielkość i kształt, gęstość i rodzaj włosa sprawia, że można nim wygodnie nakładać wszelkiego rodzaju róże bez względu na konsystencję i pigmentację. No i przede wszystkim nie zasłania połowy twarzy :D (kompletnie nie dogaduję się z dużymi pędzlami do różu). Kosztuje 14$ na stronie producenta (do 30 czerwca obowiązuje jeszcze 10% rabatu na zakupy)


Everyday Minerals Eye Kabuki- Miniaturowy kabuki. Pędzel wielozadaniowy, ja najczęściej używam go do rozświetlania łuku brwiowego i blendowania krawędzi/ zatuszowania ewentualnych pomyłek. Jest niesamowicie wygodny i przydatny (pomimo nietypowego kształtu i rozmiarów). U polskiego dystrybutora kosztuje około 40zł. Mam go od bardzo bardzo dawna i muszę powiedzieć, że jakość zasługuje na pochwałę bo pędzel nadal trwa w niezmienionym kształcie.

Sigma Large Shader E60- świetny płaski duży pędzel do aplikacji pigmentów/cieni na całą powierzchnię powieki. Pozwala na uzyskanie najlepszej pigmentacji. Zdecydowanie wolę taki kształt od pędzelków krótszych i bardziej puchatych. Kosztuje 11$.

Sedona Lace EB 11 Flat Synthetic - mniejszy brat Sigmy E60. Nie mniej utalentowany, dodatkowo jego precyzyjna cienka krawędź nadaje się do podkreślania dolnej linii rzęs. Kosztuje 8,95$.

Sedona Lace EB 23 Angeled Detail- wygląda jak połączenie pędzla do brwi i eyelinera jednak w rzeczywistości jest od nich dużo bardziej gęsty i inaczej wyprofilowany. Świetny pomocnik we wszelkich precyzyjnych pracach np. przy malowaniu dolnej linii rzęs czy zewnętrznego kącika oka. Kosztuje 8,95$.


Sigma E40 Tapered Blending- Bardzo duży i puchaty pędzel do blendowania, daje możliwość pozbycia się ewentualnych ostrych przejść pomiędzy kolorami, bez utraty intensywności. Kosztuje 11$.

Sedona Lace EB 13 Synthetic Blender- genialny pędzel do załamania powieki i blendowania. Wyciąga maksimum intensywności nawet z matowych czy kiepsko napigmentowanych cieni. Nadaje się do używania z produktami kremowymi (jest syntetyczny i ładnie nałoży bazę w kremie czy w razie potrzeby korektor). Kosztuje 8,95$.

MAC 217- mój pierwszy (i prawdopodobnie ostatni :) ) pędzel MAC. Jest jedyny w swoim rodzaju (jest wiele podobnych na pierwszy rzut oka, ale co tu dużo gadać MAC wygrywa). To taki pędzel, którym bez najmniejszego problemu można wykonać cały makijaż oka. Nie kupuję pędzli MAC bo są zwyczajnie za drogie, ale ten konkretny polecam bez wahania każdemu. Kosztuje około 95zł. Całkiem fajnym zamiennikiem jest Sigma E25, który posiadam w kilku egzemplarzach.



W lutym zamówiłam sobie kilka pędzli Real Techniques i liczyłam, że wśród nich znajdę ulubieńców. Niestety tak jakoś wyszło, że pędzlaki jeszcze do mnie nie dotarły :(. Nie wiem, poczta zjadła je czy co.


Jak pędzle są dla was niezbędne?


niedziela, 17 czerwca 2012

Różowe jajeczko czyli słynny Beauty Blender



Czy istnieje jeszcze w urodowym światku osoba, która choć raz nie słyszała o gąbeczce Beauty Blender? Chyba nie. Ten kultowy już wręcz gadżet-aplikator stał się ulubieńcem wielu mejkapomaniaczek na całym świecie, dorobiło się też wielu nagród. W końcu i ja miałam okazję przetestować różową kosmetyczną pisankę na własnej skórze.


BB to miękka i gąbeczka o bardzo drobnych oczkach. Ma jajowaty kształt, który ma za zadanie ułatwić  dotarcie do wszelkich zakamarków twarzy. Struktura aplikatora zapewnia idealne wykończenie typ airbrush.

Po wyjęciu z opakowania należy BB namoczyć a następnie odcisnąć nadmiar wody (jeżeli to konieczne, używamy dodatkowo ręcznika papierowego ). Wilgotna gąbka nie wchłania produktu.
Generalnie rzecz biorąc blender jak to gąbka, przeznaczony jest do nakładania kosmetyków w formie płynnej lub kremowej, jednak spotkałam się z przypadkami używania go np. do aplikacji kosmetyków sypkich mineralnych.
Aplikator należy umyć po każdym użyciu stosując łagodny środek myjący (ja używam żelu do mycia twarzy lub szamponu dla dzieci Babydream).Dostępny jest też specjalny płyn myjący, ale myślę że to akurat jest gadżet, na którym można zaoszczędzić.


Testowałam go w połączeniu z różnymi produktami i muszę powiedzieć, że najlepiej sprawdza się właśnie z tymi o płynnej formie. Pięknie nakłada korektor oraz bazy pod makijaż. Wystarczy nabrać trochę korektora na gąbeczkę, kilka razy "przystęplować" do twarzy i voila. Wykończenie rzeczywiście idealne. Kremy bb również dobrze nakładają się przy użyciu Beauty Blendera wygodnie, chociaż lepszy efekt uzyskuję nakładając je palcami. Do produktów kremowych typu róże bb będzie bardzo fajny, bez względu na to czy mówimy o rozświetlaczu, czy o różu. Nawet w wypadku produktów prasowanych aplikator może okazać się przydatny(dobrze nakłada się niem bardziej miękkie róże).
Niestety jeżeli chodzi o podkłady mineralne nie jest już tak różowo. Nie jestem w stanie rozprowadzić proszku równomiernie przy pomocy jajka. Tworzą się placki a krycie pozostawia wiele do życzenia. Chyba tylko dobry pędzel flat top jest w stanie spełnić moje oczekiwania w tej kwestii.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, jak miękki i miły dla skóry jest BB. Używanie go jest na prawdę przyjemne. Nie zauważyłam też żadnego uszczerbku na efektywności czy zmiany kształtu mimo częstego mycia. Wydaje się, że jest to akcesorium raczej trwałe.

Bardzo miło używa mi się tego jajeczka, pięknie rozprowadza korektor. Nie zrewolucjonizował jednak mojego kosmetycznego życia, prawdopodobnie dla tego, że nie używam klasycznych podkładów. Jeżeli w codziennym makijażu stosujecie dużo kosmetyków płynnych/ kremowych i macie ochotę go przetestować to uważam, że jest godny polecenia.

Beuaty Blender kosztuje 79zł i jest dostępny w sklepie internetowym http://beautyblender.net.pl/

poniedziałek, 10 października 2011

Przegląd nowości: Pędzle Sigma Sigmax Synthetic



Mogę śmiało powiedzieć,że pędzle Sigma zmieniły moje życie(no dobrze,może tylko jego część związaną z makijażem,ale za to część mi bardzo drogą :) ).Większość z mojej kolekcji pędzelków to produkty tej właśnie firmy,nie umiem już pomalować bez oczu czy nałożyć różu.Cenię je za świetną jakość i przystępną cenę oraz stosunkowo łatwą dostępność(pomimo,że Sigma wysyła swoje produkty ze stanów to paczuszki docierają błyskawicznie a wysyłka jest dość rozsądnie wyceniona).

Linia Sigmax to pędzle wykonane z syntetycznego,gęstego i niezwykle miękkiego włosia.Do tej pory do dyspozycji miałyśmy 3 pędzle Sigmax,klasyczny kabuki F82,kabuki flat top F80(który jakiś czas temu był do wygrania na moim blogu) oraz kabuki o ściętej główce F84.
Do rodziny dołączyły właśnie nowe dzieciaki czyli cztery małe i jeden duży pędzel kabuki.Mamy więc do wyboru każdy z tych pędzli w wersji standardowej i małej,do robót bardziej precyzyjnych :)
Wszystkie pędzle Sigmax są wprost stworzone do nakładania produktów płynnych,kremowych a także pudrów.Ich gęste włosie równomiernie rozprowadza kosmetyki nie absorbując ich przy tym.





F86 to trójkątny,zaostrzony ku końcowi pędzel kabuki.Świetny do rozświetlania i konturowania twarzy.


P80 to miniaturka pędzla flat top.Sprawdzi się przy precyzyjnym nakładaniu korektora i pudru na miejsca wymagające odrobinę więcej uwagi takie jak niespodzianki czy punktowe przebarwienia.Pozwala na uzyskanie maksymalnego krycia.



P82 jest pędzlem o okrągłej główce,która przyjdzie nam z pomocą przy nakładaniu produktów w okolice nosa i oczu.Można powiedzieć,że naśladuje sposób z jakim nakładamy kosmetyki za pomocą palców i pozwala na wygodne nałożenie np. bazy pod cienie czy korektora.


P84 dzięki ściętemu włosiu przyda się fankom modelowania i konturowania twarzy.Ułatwi nałożenie bronzera na skrzydełka nosa a tym samym jego wysmuklenie.Zapowiada się też na wygodne narzędzie do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy.






P86 dzięki precyzyjnie zaostrzonemu końcowi pomorze przy precyzyjnym nakładaniu rozświetlacza i cieni.



Pędzle dostępne są pojedynczo (16$ za duży i 14$ za mniejszą wersję) oraz w zestawach (zestaw małych za 49$,dużych za 59$ oraz wszystkie razem za 99$).



Mnie śnić się będzie po nocach P86,P80,P82 oraz F86.Które z pędzelków spodobały wam się najbardziej?




Ps.Wraz z kodem MAX2011 do końca października dowolne produkty Sigma 10% taniej :).

sobota, 18 czerwca 2011

Przegląd pędzli,odcinek III : pędzle do różu,bronzera i rozświetlacza


Witam was w kolejnym odcinku przeglądu moich pędzli :).Tym razem kategoria,wśród której znalezienie ulubieńców zabrało mi na prawdę dużo czasu i kosztowało wiele wysiłku.Szczególnie kwestia idealnego pędzla do aplikacji różu przez kilka lat spędzała mi sen z powiek.Testowałam na prawdę sporo różnych modeli pędzli do różu i testy te zazwyczaj kończyły się porażką a konkretnie pojawieniem się wielkiego czerwonego placka,w miejscu gdzie powinien różowić się delikatny rumieniec.Niektóre były też zbyt puchate i aby uzyskać jakikolwiek sensowny efekt musiałam godzinami pocierać aby nabrać nań produkt.
Wreszcie jednak znalazłam mój Holly Grail.Cóż to za pędzel?Zaraz się dowiecie!


Everyday Minerals Itahake Brush-Pędzel-dziwadełko.Kupiłam go z ciekawości,zaraz jak tylko pojawił się na stronie EDM.Wykonany z włosia syntetycznego płaski i szeroki pędzelek o gęstym i dość sztywnym włosiu ma być produktem uniwersalnym idealnym do konturowania,rozświetlania,nakładania różu,pudru i podkładu.Rzeczywiście,Itahake nadaje się do wszystkich tych rzeczy.Myślę jednak,że trochę na tej uniwersalności traci,rzadko po niego sięgam bo to że jest dobry do wszystkiego sprawia,że jednocześnie nie jest idealny do niczego.Od potwierdzenie starej ludowej prawdy o rzeczach uniwersalnych.Rączka z surowego bambusa wzbudza moje obawy zawsze,kiedy go piorę.Do tej pory nic się nie stało,ale nie chciałabym się któregoś pięknego dnia obudzić z nadpleśniałym pędzlem ;).
Długość 13cm włosie 2,5cm.




Sephora pędzel do brązera-Pędzelek typu kabuki,o okrągłej główce i gęstym włosiu naturalnym.Przez długi czas używałam go do różu.Sprawdza się ok,ale raczej bez zachwytu.Nie mam zbyt wiele do powiedzenia o tym pędzelku.Na pewno dana się również do konturowania,ale przyznam szczerze,że nie jestem wielką fanką bronzera i jeżeli już go używam to przy pomocy innego pędzelka.Dł. 10,5cm wł. 3cm



Sigma Angeled Large Contour F40-Ścięty pędzelek z naturalnego,puchatego włosia.Pisałam o nim więcej przy okazji recenzji Sigma Travel Kit Nice in Pink.Mój egzemplarz jest w wersji travel,ale z tego co wiem nie różni się on znacząco wielkością od wersji standardowej.Bardzo dobre uniwersalne narzędzie.Sprawdza się do nakładania zarówno różu,bronzera jak i rozświetlacza.Kiedy decyduję się na dodanie mojej twarzy nieco koloru do aplikacji bronzera używam właśnie tego pędzla Sigma.
Dł. 12cm wł. 3cm



Sigma Duo Fiber F50-Kolejny pędzel w wersji travel,tym razem różni się znacząco rozmiarem w porównaniu do wersji standardowej.Jest większy od pędzla Small Duo Fiber,o którym napiszę poniżej,ale mniejszy od "zwykłego" F50.Niestety nie dysponuję tym drugim do porównania.
Przepadam za pędzelkami duo-fiber(nie lubię kiedy mówi się o moich skarbach skunksy,brrr ;).Posiadają one dwuwarstwowe włosie,dolna warstwa to naturalny włos a górna wiotki,długi,miękki włos syntetyczny który nie wchłania płynnych i kremowych produktów.Idealnie nadają się do nakładania napigmentowanych róży oraz produktów w kremie.Ten nie jest wyjątkiem.Wiele z makijażomaniaczek stosuje go  podczas nakładania podkładu,ja jednak jako że używam tylko sypkich minerałów,nie mogę się w tej kwestii wypowiedzieć.Wiem jednak,że pędzle duo-fiber pozwalają na uzyskanie delikatnego wykończenia podobnego do tego,jakie spodziewamy się przy makijażu natryskowym(air-brush makeup).
Tego typu produkt (tj. pędzle duo fiber,nie aparat do airbrashu ;) ) nie powinno zabraknąć w waszej kolekcji pędzli.Poradzi sobie z większością produktów,które nakładamy na policzki a dodatkowo uratuje w razie makijażowych wpadek(kiedy to przedobrzymy z różem lub nałożymy za dużo jakiegokolwiek produktu) bo świetnie nadaje się do rozcierania i "blendowania".
Dł. 12,5cm wł. 3,5cm.



Sigma F55 Small Duo Fiber-Mniejsza wersja F50.Idealny do wszystkich tych zadań co jego starszy brat a do tego bardziej precyzyjny(zdecydowanie wolę mniejsze pędzelki do prac "policzkowych" :) ).Włosie nieco rzadsze ale tak samo miękkie i wiotkie.Mój ulubieniec :).Rewelacyjny do róży w kremie i kremowych rozświetlaczy.
Dł.18,5cm wł.3,5cm.


Sigma F05 Small Contour-Oto jest mój Pędzel Idealny.Wykonany z miękkiego,gęstego i puchatego włosia naturalnego.Okrągła,niewielka główka ma dokładnie taki rozmiar,jak trzeba.Po wielu poszukiwaniach znalazłam ten,który idealnie i precyzyjnie nakłada róż zarówno w kamieniu,jak i w kremie(włosie nie wchłania produktów o takiej formule).Najlepszy do produktów napigmentowanych,mało napigmenotwanych,miękkich,twardych,matowych błyszczących,ufff....do wszystkich!Pięknie rozciera,cieniuje i łączy róż z podkładem.Jakby tego było mało spokojnie nałożymy nim rozświetlacz i bronzer a także puder.Jak dla mnie to absolutny must-have!
Dł. 18cm wł.2,5cm.


Które pędzle z tej kategorii warto mieć?Na pewno F55 i F05.A jacy są wasi ulubieńcy do aplikacji róży,bronzerów i rozświetlaczy?

wtorek, 12 kwietnia 2011

Przegląd pędzli,odcinek II: pędzle do załamania powieki i rozcierania(blendowania)


Dziś kolejna odsłona przeglądu pędzli.Poprzednio porównywałam pędzle typu pencil,dziś przyszła pora na moje ulubione pędzelki do blendowania oraz załamania powieki.
Niektóre z nich nadają się bardziej do rozcierania-cieniowania a inne do precyzyjnego podkreślania załamania.Który jest najwygodniejszy jest kwestią dość subiektywną,niektórzy wolą puchate blendery do załamania powieki a inne preferują te mniejsze i nieco bardziej sztywne(często także kulkowe pędzle pencil).
A więc ;) :


Coastal Scent Italian Badger Deluxe Crease.Najmniej ulubiony z całej kolekcji,używam go raczej awaryjnie kiedy inne pędzle są brudne.Włosie jest miękkie,ale nie wystarczająco puchate aby delikatnie rozcierać.Za mało precyzyjny do załamania powieki.Przyjemny w dotyku,nie drapie powieki.16cm, włosie 1,8cm.




Revlon Contour Shadow Brush
.Wykonany z miękkiego włosia naturalnego lekko zaostrzonego na końcu.Puchaty i dość gęsty.Bardzo dobry i wielofunkcyjny pędzelek kupiony za około 13zł na allegro.Wystarczająco precyzyjny do załamanie powieki(może z wyjątkiem bardzo ciemnych i napigmentowanych kolorów) ale też odpowiednio puchaty do blendowania.
Dł. 19cm włosie 1,5cm




Everyday Minerals Dome Blending Eye Brush.Jako jedyny w tej grupie,wykonany jest z włosia syntetycznego.Miękki,gęsty i dość sztywny.Używam go do blendowania,ale ostrożnie bo potrafi zmniejszać intensywność koloru i zbyt mocno go rozcierać ze względu na sztywne włosie.Sprawdza się nieźle jako pędzel do nakładania rozświetlacza pod łuk brwiowy czy zacierania granicy pomiędzy cieniem a podkładem w pobliżu zewnętrznego kącika oka.Dł 17cm włosie 2cm.



Sigma SS224/E40 Tapered Blending Brush (wersja podróżna,o różnicach w tym pędzlu w zależności od wersji pisałam tu).Mięciutkoi,puchaty i wiotki pędzel.Świetny do delikatnego rozcierania/blendowania ale zdarzało mi się też używać go do załamania i to z całkiem niezłym efektem.Jeden z częściej używanych w mojej kolekcji.



Sigma E45 Small Tapered Blending.Mój nr 2 w tej kategorii.Łączy w sobie zalety miękkiego i puszystego pędzla do blendowania,precyzyjnego do załamania powieki oraz(dzięki cienkiemu,zaostrzonemu czubkowi) także pędzelka pencil.Bardzo użyteczny i wielofunkcyjny.Nie traci kształtu po praniu.Wygodny do zaznaczenia zewnętrznego kącika ciemnym kolorem.
Dł.17,5cm włosie 1,6cm




MAC 217 Blending.To właściwie nie pędzel...to czarodziejska makijażowa różdżka :)!Wart każdej wydanej na niego złotówki(kosztuje około 94zł) i świetnie sprawdza się do wszystkiego,bez problemu(a nawet nie tyle bez problemu co z wielką łatwością) wykona się nim makijaż całego oka.Włosie dość sztywne,u dołu gęste ale ku górze wyprofilowane,mniej gęste.Jest mięciutki.
Ma raczej niepozorny kształt i podchodziłam do niego sceptycznie,ale kajam się bo 217 to pędzlowy Holly Grail :).Jego sztandarowe zadanie to blendowanie ale oprócz tego nadaje się do:rozświetlania łuku brwiowego,nakładania korektora pod oczy,nakładania korektora na twarz,nakładania bazy,kremowych cieni,cieni na całą powiekę(sypkich i prasowanych),załamania powieki,zewnętrznego kącika oka,wewnętrznego kącika oka,dolnej linii rzęs,górnej linii rzęs...ufff.Gdybym miała mieć tylko jeden pędzel to byłby to właśnie MA 217.
Dł.16,5cm włosie 1,5cm




Sigma E25 Blending
.Odpowiednik MACa 217.Oczywiście nie tak idealny,ale nadal jest to świetny pędzel.Bardziej miękki i wiotki od pierwowzoru,jest też odrobinę mniej precyzyjny ale zachowuje ogromną wielofunkcyjność 217.Świetny do nadania koloru na całą powiekę i w załamanie.Idealny blender.Bardzo go polecam(mam dwie sztuki).Gdybym nie znała MACowskiego pędzla ten byłby pewnie moim ideałem.
Włosie1,5cm.



Które moim zdaniem trzeba mieć?MAC 217 lub/i Sigma E25 oraz Sigma E45.Z takim duetem(lub trio ;) ) można wykonać każdy makijaż z podkreśleniem załamania powieki i zewnętrznego kącika,uzyskując idealne cieniowanie.

czwartek, 31 marca 2011

Recenzja: Pędzelek do cieni Ecotools + bonus kulinarny

Jakiś miesiąc temu pojawiły się w Superpharmie(ku mojej wielkiej radości :) ) wychwalane na zagranicznych forach i YT Ecotools.Dostępne jest 4 czy 5 różnych(do różu,pudru,korektora,cieni i chyba jeszcze jeden),wszystkie w raczej przystępnych cenach.Mój kosztował niecałe 19zł.
Wykonany z mięciutkiego(na prawdę mięciutkiego!) włosia syntetycznego na bambusowej lakierowanej rączce.Rączka zwęża się ku końcowi,u góry jest bardziej pękata.


Opakowanie,w którym jest sprzedawany, jest zamykane na strunę i przeznaczone do przechowywania czy też przewożenia pędzla,jest wielorazowe co bardzo mi się podoba.
Pędzel ma około 16cm długości,z czego 1,5cm to włosie.


Owo włosie ma trójkątny kształt i zwęża się ku górze.Ktokolwiek zaprojektował ten pędzel był bardzo zdolny bo udało mu się wymyślić prawdziwie wielofunkcyjne "urządzenie" :).
Świetnie nadaje się do nakładania cieni na całą powiekę,pod łuk brwiowy a nawet w załamanie-mimo sporych rozmiarów główka jest precyzyjna.
Włosie nie wypada i znosi prania bez problemów.Mój werdykt?Pędzel jest bardzo fajny i chętnie przetestuję inne pędzle Ecotools bo są godne uwagi.


A teraz obiecany bonus.Przepis(bardzo prosty) na chrupiące wedges czyli pieczone ziemniaki w pikantnej panierce :)


Ziemniaki obrać i pokroić w ćwiartki.Wysmarować blachę do pieczenia odrobiną oleju.Przgotować panierkę z bułki tartej,papryki słodkiej i ostrej w proszku,czosnku granulowanego,odrobinki soli i innych przypraw wedle uznania.Ziemniaki delikatnie posmarować olejem ze wszystkich stron(bardzo mało i symbolicznie,tylko aby ułatwić przyklejenie panierki).Obtoczyć ćwiartki w panierce(można pojedynczo lub przez wrzucenie wszystkich do woreczka strunowego z panierką i potrząsanie).
Piec około 40min w 180C ( z termoobiegiem).Na prawdę polecam,mniej słona i tłusta a tak samo smaczna wersja mrożonych wedges dostępnych w sklepie :).Dobrze smakują z keczupem lub sosem czosnkowym,ale ja najbardziej lubię bez niczego.

sobota, 5 marca 2011

Przegląd pędzli, odcinek I : pędzle typu pencil(kulka) + super mini haul :)

Dzisiaj pierwszy odcinek przeglądu mojej kolekcji pędzli :) .Zacznę od pędzli typu pencil (lub jak kto woli kulka) czyli zazwyczaj okrągłych w przekroju pędzli p małej główce,służących do wszelkich precyzyjnych zadań podczas malowania oczu.Nadają się do precyzyjnego nakładania koloru w załamanie powieki,rozcierania,zaznaczenia zewnętrznego kącika (tzw. tajemniczego outer V ),podkreślania dolnej i górnej linii rzęs a także rozjaśniania zewnętrznego kącika oka.
Nie posiadam może oszałamiającej kolekcji,ale myślę że udało mi się znaleźć pencila idealnego.Chcecie się przekonać który to?Których nie polecam?Koniecznie czytajcie dalej.

Moje pencile pochodzą ze sklepów Coastal Scents, Everyday Minerals i Sigma (aktualnie Coastal Scents ma 20% rabatu na wszystkie pędzle do makijażu)


Coastal Scents Black Pointed Crease to czarny pędzelek(zarówno rękojeść jak i włosie) wykonany z naturalnego włosia kozy.Włosie dość długie jak na pędzel pencil i zaostrzone na końcu.Nazwa może wskazywać,że jest to pędzel tylko do załamania,ja jednak postanowiłam umieścić go w kategorii kulek bo w takim charakterze go używam.
Jest dość miękki ale niezbyt wiotki.Dobrze nadaje się do nakładanie ciemniejszych kolorów w załamanie powieki i na zewnętrznym kąciku.Do rozjaśniania zewnętrznego kącika czy podkreślania linii rzęs moim zdaniem za duży.Całkowita długość pędzla 15,5cm a długość włosia 10 mm.


Coastal Scents Italian Badger Pencil Brush to mały pędzelek o krótkim dwukolorowym włosiu wykonanym rzekomo z sierści borsuka(o ile nazwa nie jest w tym przypadku myląca ;) ).Ten oto borsuczy pędzlak jest miękki,wiotki i podobnie jak jego poprzednik nieco zaostrzony na końcu.Najlepiej sprawdza się przy rozświetlaniu zewnętrznego kącika i zaznaczaniu dolnej linii rzęs.Muszę przyznać,że nie jest to mój ulubiony pędzel.Ma 19cm długości a włosie 8mm.



Sigma Pencil E30 to mój absolutny ulubieniec w tej kategorii.Jest wykonany z białego,naturalnego włosia,przypuszczalnie koziego.Miękki ale raczej sztywny co zdecydowanie ułatwia pracę.Czubek okrągły,,lekko zaostrzony.Radzi sobie doskonale ze wszystkimi zadaniami jakie stawiam pędzlowi typu kulka,a które wymieniłam na początku postu.Zdecydowanie go polecam.
Wersja podróżna 11,5cm włosie 10 mm a wersja pełnowymiarowa 18cm przy takiej samej długości włosia.



Everyday Minerals Everyday Eye Smudge Brush
wykonany jest z bardzo wysokiej jakości włosia syntetycznego (pędzle Everyday Minerals są doskonałe-tanie,dobrej jakości i "cruetly free",bardzo polecam wypróbować i postaram się w przyszłości rozwinąć temat tej firmy) w dwóch odcieniach.Włosie to jest miękkie ale bardzo sztywne.Czubek okrągły,nieco zwężający się ku górze.Moim zdaniem nie jest to najlepszy smudger-rozcieracz(jak sugeruje producent) ale bardzo precyzyjny pędzel do zewnętrznego kącika i linii rzęs.Do załamania moim zdaniem za sztywny.
16,5 cm włosie 9mm.


Everyday Minerals Eye Kabuki Junior
pędzel-dziwadełko,do końca nie wiadomo do czego go używać.Umieściłam go wśród pencili ze względu na kształt ale tak na prawdę najczęściej używam go do korektora.Jest wykonany z syntetycznego,miękkiego włosia.Główka okrągła,puchata i gęsta,na całej długości taka sama.
Kabuki Junior nadaje się do aplikacji cieni na całą powiekę,w załamanie,w zewnętrzny i wewnętrzny kącik a także do korektora sypkiego czy płynnego.Do linii rzęs moim zdaniem za duży.
Dzięki kompaktowym rozmiarom i wielofunkcyjności świetnie sprawdza się w podróży,ale na codzień sięgam po niego raczej rzadko.10,5cm włosie 12mm



Konkluzja jest prosta,jeżeli szukacie wszechstronnego pędzla typu pencil/kulka wybierzcie E30 Sigmy.
Warto też przyjrzeć się pędzlom Everyday Minerals,które jeszcze się na blogu pojawią(zapominałam dodać, są one także dostępne u polskiego importera i na allegro )


Co do haula (jakby to ładnie po polsku nazwać?macie pomysł?)to będąc wczoraj w Superpharmie uplowałam lakier Revlon Lilac Pastelle i pędzelek do oczu Ecotools(super,wreszcie można je u nas kupić,jestem bardzo ciekawa jak się sprawują bo na YT wszyscy je zachwalają).

niedziela, 27 lutego 2011

Recjenzja:Sigma Travel Kit Nice in Pink

Bardzo lubię pędzle Sigma i zebrałam już małą kolekcję,którą postaram się dokładnie opisać.Przygoda z tymi pędzlami zaczęła się od tego ślicznego,różowego zestawu.Mimo,że jest on przewidziany jako podróżny ja używam go także "stacjonarnie",codziennie.Kupiłam go kilka miesięcy temu i myślę,że mogę go z czystym sumieniem ocenić.
W skład zestawu wchodzi estetyczne i wygodne etui w wersji mini,wykonane z metalizowanej skóry ekologicznej(miękkie i przyjemne w dotyku,nie sprawia wrażenia sztuczności).Wewnątrz znajduje się 7 kieszonek na pędzle różnej szerokości,klapka chroniąca włosie przed zniszczeniem praz kieszonka na zamek,którą można wykorzystać np. do trzymania dodatkowych pędzli czy innych przyborów.Po złożeniu etui jest poręczne i przypomina raczej nieco większy portfel niż typową damską kosmetyczkę(prawdę mówiąc mam w swojej kolekcji portfele sporo większe od tego etui :) ).Zamykane na ukryty wewnątrz magnes.Patent bardzo wygodny i estetyczny,mnie jednak trafił się chyba nieco felerny egzemplarz i magnes lubi czasem wędrować wewnątrz klapki i muszę się trochę namęczyć aby toto zamnkąć.




Jeżeli chodzi natomiast o samą zawartość to w zestawie teoretycznie otrzymujemy 7 pędzelków (4 do twarzy i 3 do oczu),ale ponieważ gratis do zakupu tego zestawu dostajemy mini pędzel do podkładu oraz gratis dodawany normalnie do zakupów,czyli kolejny zminiaturyzowany pędzelek,tym razem do oczu realnie mamy 9 pędzli w cenie 49$.
W sprzedaży są dwie wersje,wysyłane losowo-zależy na co się trafi.Pierwsza,starsza wersja ma trochę krótsze rączki i starą numerację Sigmy (typu macowskiego czyli np. SS168),nowsza natomiast nieco dłuższe rączki i nową numerację (typu E45).
Mnie trafiła się wersja starsza.Cały pędzel ma długość zazwyczaj w przedziale 10-12cm.Rączki są wygodne i absolutnie nie odczuwam dyskomfortu używając ich codziennie(prawdę mówiąc chyba nawet wolę te krótkie rączki od normalnych).

Muszę pochwalić dobór pędzli w tym zestawie.Pewnie każda z was,która kiedykolwiek kupowała pędzle w zestawie zgodzi się z tym,że zawsze znajdzie się przynajmniej 1 czy 2,dla których nie znajduje się zastosowania.Tu jest jednak inaczej,pędzle są dobrane tak że większość osób będzie w stanie z powodzenie używać wszystkich co staje się szczególnie ważne,kiedy zmierzamy zabrać pędzle w podróż.
Jeżeli chodzi o rozmiary "główek pędzli" to niektóre pozostają niezmienne w stosunku do ich pełnowymiarowych wersji a niektóre są nieco mniejsze.Dokładny opis z uwzględnieniem każdego pędzla i różnicy wielkości główki poniżej( w tym celu pożyczyłam niektóre pełnowymiarowe pędzle od zaprzyjaźnionej pędzlomaniaczki :) ).

Zestaw Nice in Pink zawiera:

-pędzel SS150 (nowa numeracja F30) czyli duży pędzel do pudru big powder brush.W tym wypadku różnica pomiędzy normalnym a podróżnym jest dość spektakularna(co widać na załączonym zdjęciu),ale...moim zdaniem działa to na korzyść bo pędzel staje się bardziej uniwersalny.Nadaje się świetnie do nakładania pudru sypkiego czy w kamieniu a dzięki bardziej kompaktowym rozmiarom z powodzeniem używam go do nakładania różu,bronzera czy rozświetlacza.
Włosie jest bardzo mięciutkie,puszyste i dość gęsto upakowane.Linieje w bardzo niewielkim stopniu, ma jednak tendencję do puszczania farby podczas mycia(jest to przypadłość wielu czarnych pędzli)


-pędzel SS 168 (nowa numeracja F40) large angeled contour.Typowy pędzel do konturowania oraz nakładania różu i rozświetlacza a więc kolejna wielofunkcyjna pozycja w zestawie.Włosie z tego co wiem jest odrobinę mniejszych rozmiarów niż wersja normalna ale niestety nie mam tego pędzla i nie mogę zrobić dokładnego porównania.Włosie mięciutkie,średnio gęste.Pędzel nie linieje w ogóle.

-pędzel SS187 (nowa numeracja F50) duo fibre.Ten oto pędzel jest jednym z moich ulubionych.Nada się do nakładania większości produktów do makijażu twarzy,na prawdę uniwersalny.Geniusz w nakładaniu różu,szczególnie w formie kremowej jak np. MAC Cream Blush.Mniejszy od pełnowymiarowej wersji,ale większy i bardziej gęsty od pędzla small duo fibre F55,który również posiadam (zdjęcie dla porównania).W tym wypadku znowu uważam,że zmniejszenie rozmiaru wpływa korzystnie na pędzle bo staje się ona bardziej uniwersalny.
Połączenie włosia syntetycznego z naturalnym,bardzo przyjemne dla skóry.Pędzel trochę linieje,słyszałam jednak że to przypadłość wszystkich pędzli duo fibre.


-pędzel SS190 (F60) foundation,dodawany gratis do zestawu.Kolejny pędzlowy niezbędnik.Pomimo,iż nie używam płynnych podkładów ten pędzel przydaje mi się bardzo do nakładania korektora.Dzięki rewelacyjnemu wyprofilowaniu włosia bardzo dokładnie rozprowadza produkt we wszystkich załamaniach i czamarkach twarzy a wycięty czubek pozwala nawet na precyzyjną punktową aplikację.Włosie syntetyczne,dość sztywne ale za razem miękkie.Główka pędzla identyczna jak w przypadku standardowej wersji

-pędzel SS194 (F70) concealer.Mały syntetyczny pędzelek do korektora.Bardzo ładnie nakłada też kremowe cienie i bazy a także o dziwo szminki.Główka nie odbiega rozmiarem od pełnowymiarowej wersji.

-pędzel SS224 (E40) tapered blending.Duży,puszysty pędzelek do delikatnego blendowania cieni.Wersja podróżna jest mniejsza,krótsza i bardziej zwarta co powoduje,że cieniuje nieco bardziej zdecydowanie,można go też użyć do nakładania mocno napigmentowanych cieni w załamanie,do czego pełnowymiarowa wersja jest zbyt puchata i za duża.


-pędzel SS239 (E55) eye shading.Tradycyjny pędzelek do nakładania cieni na całą ruchomą powiekę.Wersja Sigmy należy do bardziej gęstych i puszystych.Rozmiar główki nie zmienia się wraz z miniaturyzacją

-pędzel SS 219 (E30) pencil.Bardzo precyzyjny pędzelek do zaznaczania zewnętrznego kącika,precyzyjnego nakładania kolorów w załamaniu,podkreślania dolnej i górnej linii rzęs.Jeden z moich ulubionych.Rozmiar główki taki sam jak w wersji normalnej

-pędzel E25 tapered blending (dodawany gratis do większości zakupów).Ma być to pędzel analogiczny do MACa 217.Jest to pędzel na pewno bardzo dobry,sprawdza się do nakładania koloru w załamanie powieki i blendowania a także aplikacji koloru na całą powiekę.Ideału jakim jest 217 jednak nie sięga,nie mniej jednak używam go często i uważam za na prawdę udany.


Uważam zakup tego zestawu za niezwykle dobrą inwestycję,polecam komu mogę i jeszcze nikt nie zgłaszał pretensji-wręcz przeciwnie.
Pędzle są bardzo dobrej jakości i zaprojektowane tak,że świetnie spełniają swoją funkcję.Zestaw poza tym,że jest poręczny i wygodny tak na co dzień jak i w podroży jest też nieznośnie wręcz uroczy :) (dla miłośniczek mniej słodkich klimatów dostępna jest także wersja czarna oraz podobne zestawy podróżne z innymi pędzlami w jeszcze szerszej gamie kolorystycznej).
Z obsługi klienta Sigma też jestem zadowolona,dobry kontakt maliowy a wszystkie dotychczasowe przesyłki przychodziły do mnie w czasie od 5 dni do maksimum tygodnia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...