Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Models Own. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Models Own. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 listopada 2012

Models Own Beach Party + listopadowy haul




Rozkoszny pomarańczowo-żółty neon. Wysycha do satynowego wykończenia. Bardzo ładnie kryje i pomimo lekkiej domieszki bieli nie smuży. Niezwykle energetyczny kolor :)



W listopadzie upolowałam kilka fajnych kosmetyków:




Skończyły mi się dwa korektory (na raz oczywiście, zawsze tak jest ;) ) więc korzystając z -20% w Sephorze musiałam je odkupić. Perfect Cover Make Up For Ever służył mi poprzednio przez rok. Jeżeli musiałabym ograniczyć się do jednego produktu do makijażu byłby to właśnie ten korektor. Uratował mnie z niejednej opresji. Korektor rozświetlający pod oczy Sephora również jest świetny, pierwszy korektor pod oczy który zdecydowałam się kupić po raz drugi.
Nowa kolekcja lakierów Golden Rose Jolly Jewel jest genialna! Szalony brokat w kryjącej bazie.Wolałabym tylko, żeby kosztowały 10zł a nie 12,90 ;). W Superpharmie pojawiła się jesienna kolekcja Essie i nie mogłam przejść koło niej obojętnie. Wybrałam Don't Sweater It, rewelacyjny jednowarstwowiec!


Mam ostatnio straszliwie suche usta, pokończyły mi się wszystkie balsamy i pomadki i musiałam uzupełnić zapasy. Wypatrzyłam nowe masełka do ust Nivea, były w promocji więc zdecydowałam się na trzy z czterech. Natychmiast wypróbowałam karmelowe i wydaje się być świetne! Dodatkowo nowe balsamy L'biotica kosztowały 3,99zł więc również wylądowały w koszyku.


Aha, kupiłam też kilka nowych herbat, między innymi tą :). Ma bardzo ciekawy smak, jest gruszkowo-karmelowa ale nie smakuje hibiskusem jak większość owocowych herbatek. Jest delikatna i ziołowa, przypomina trochę w smaku białe herbaty Lipton.



Kupiłyście ostatnio coś fajnego :)?

Ps. Korzystacie z aplikacji Instagram? Podajcie nicki, chętnie dodam do obserwowanych. Kosmetyczny Kuferek znajdziecie pod nickiem burn_it_up.

wtorek, 5 lipca 2011

NOTD: Virtual Street Fashion Vinylmania + gradientowe pazurki


Dzięki uprzejmości marki Virtual mam przyjemność testować dwa lakier Street Fashion Vinylmania.Do recenzji otrzymałam 92 Pearly Nude i 109 I want to dance!.

"Street Fashion  - Barwy miasta
Najnowsza kolekcja lakierów Virtual.


Inspiracją najnowszej kolekcji lakierów marki Virtual jest odważna moda miejska.
Łączy w sobie pomysłowe, oryginalne stroje, ekstrawagancję oraz intensywne kolory.
Lakier Street Fashion jest doskonałym rozwiązaniem dla młodych kobiet, które tworzą własny niepowtarzalny styl i wyznaczają trendy.




Najnowsza kolekcja lakierów marki Virtual Street Fashion zawiera 30 najmodniejszych w tym sezonie propozycji kolorystycznych. W kolekcji znajdują się wszelkie odcienie różu i fioletu. Od delikatnych, pastelowych poprzez intensywne, głębokie odcienie. Styliści marki Virtual proponują także wiecznie modną krwistą czerwień. Kobiety ceniące neutralne, naturalne kolory znajdą w kolekcji szeroką gamę kolorów typu nude, naturalne beże oraz delikatne perłowe odcienie różu. W palecie barw znalazły się również wciąż modne odcienie szarości.



Gwarancją wysokiej jakości i trwałości lakieru są polimery winylowe, które chronią paznokcie oraz zapewniają trwały efekt. Formuła lakieru jest elastyczna, dzięki czemu lakier nie odpryskuje oraz zachowuje maksymalny połysk."
 
Muszę wam powiedzieć,że nie spodziewałam się,że będę tymi lakierami tak zachwycona bo wielu tańszym lakierom trudno sprostać moim wymaganiom.Okazało się,że one na prawdę kryją po jednej warstwie( w przypadku I want to dance! absolutnie nie ma potrzeby nakładać drugiej warstwy),łatwo się nakładają,błyskawicznie schną i mają bardzo błyszczące wykończenie.Pędzelek jest szeroki i zapewnia szybką aplikację.Dodatkowo kolory,które otrzymałam bardzo trafiają w mój gust.I want to dance to głęboki,malinowy róż (nieco bardziej ciemny i stonowany niż na niektórych z moich zdjęć) a Pearly Nude to różowawy,cielisty beż z malutkimi drobinkami.
Jestem bardzo wybredna,jeżeli chodzi o lakiery i zazwyczaj wolę kupić droższe,porządniejsze takie jak OPI czy China Glaze.Jak się jednak okazuje lakiery Virtual Street Fashion są nie tylko tanie,ale też i świetnej jakości.Polecam!
Z resztą zobaczcie same,jak świetnie wypadają na swatchach i porównaniach.

109 I want to dance!



Porównanie z OPI Dim Sum Plum (oba po jednej warstwie)






92 Pearly Nude




Porównanie z OPI Barefoot in Bacelona,Models Own Nude Beige i Revlon Nude Chick.





Na koniec NOTD pazurki gradientowe.Co prawda w typowym gradientowym manikiurze miesza się jeden kolor z białym,ale ja ponieważ nie mam białego lakieru i nie miałam ochoty się "babrać" użyłam 5 różnych odcieni.Jak wam się podobają paznokcie umalowane w ten sposób?
Użyłam OPI Bubble Bath,OPI Teenage Dream,Wibo różanego nr 8,Virtual Street Fashion I want to dance! oraz OPI From A-to-Zurich.
Muszę przyznać,że wygląda to całkiem ładnie :)




sobota, 19 marca 2011

NOTD Models Own Nude Beige + nowa Pandora i pachnące Melisski :)


Dzisiejsze NOTD to lakier Models Own w kolorze Nude Beige czyli jak widać na załączonym obrazku bardzo wdzięczny nudziak :).Jest to raczej ciepły kolor nude,ale nadal z odrobiną szarości(w przeciwieństwie do np. Revlon Nude Chic,który jest typowo ciepły i wpada w brzoskwinie).Zdecydowanie nie jest tak chłodny i fioletowy jak Tickle My France-y.To taka kawa z mlekiem,nieco przybrudzona.Bardzo przyjemna aplikacja, Rrose Selavy miała rację-lakiery MO są świetnej jakości.
Na zdjęciu dwie warstwy i lakier nawierzchniowy.



W ciągu ostatnich dni udało mi się też dokonać dwóch udanych zakupów.Kupiłam podwójną,skórzaną bransoletkę Pandora,o której dawno marzyłam (ale zdecydowałam się jednak na brązową nie beżową jak początkowo zamierzałam) oraz wspaniałe,pachnące gumą do żucia balerinki Melissa w promocji na Shaffashoes.Jestem nimi absolutnie zachwycona :).Model Royale w wersji granatowo-czerwonej,pokryte meszkiem imitującym zamsz.Są bardzo miękkie i myślę że będą to jedne z niewielu butów,które nie masakrują moich stóp.Mają tylko jedną wadę,strasznie przyczepiają się do tego meszku wszystkie kłaczki...
Acha,wypada wspomnieć że rozmiarówka jest nieco inna bo 39 to raczej 38-38,5 (to akurat bardzo mi odpowiada bo jestem posiadaczką stóp w nieszczęśliwym nieco numerze 38,5 i te balerinki pasują na nie idealnie).
Na pewno nie są to moje ostatnie Melissy.A Wy macie jakieś?

Leci do mnie też całkiem sporo kosmetycznych skarbów do testowania i swatchowania,ale o tym później ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...