Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Colour Alike. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2011

10 świetnych produktów za 10zł





Dzisiaj o tym,że mając w kieszeni 10 złotych i będąc w drogerii można:


1.Znaleść swój Kosmetyk Wszechczasów


2.Kupić coś co jest nie tylko skuteczne,ale też przyjemne w użyciu


3.W łatwy i nierujnujący portfela sposób poprawić sobie humor i zaspokoić swoją wewnętrzną kosmetykomaniaczkę :)




Jednym słowem przedstawię wam 10 świetnych kosmetyków(i produktów okołokosmetycznych) za około 10zł.






1.Żel ze świetlikiem i aloesem Floslek.Pisałam o nim dokładniej TU.Wielofunkcyjny i skuteczny produkt,który odkąd pojawił się w wesji tubki z dzióbkiem ;) jest też bardzo wygodny w użyciu.










2. Evelilne Aksamitne Dłonie Wygładzjąco-nawilżający eliksir do rąk i paznokci.Nie znam niczego lepszego do pielęgnacji dłoni.Duża tuba pełna świetnie nawilżającego kremu o zapachu tak pięknym,że kiedy ręce znajdują się w zasięgu nosa ma się wrażenie,że to perfumy.Zużyłam już 10493891119348,5 tubki i nadal nie mam dość.




3. Szampon Garnier Naturalna Pielęgnacja z ekstraktem z moreli 2w1(dla dzieci).Nie wiem co za magia siedzi w tym szamponie,ale coś siedzi na pewno.Po umyciu włosy obłędnie pachną,są miękkie,nawilżone i błyszczące.
Bardzo cieszę się,że znów jest dostępny u nas i nie muszę robić zapasów będąc za granicą.


4. Pomadka różana Bebe.Najlepsza rzecz do ust pod słońcem.Nawilża,natłuszcza,odżywia i nadaje lekki połysk.Jest miękka i łatwo się aplikuje,pozostaje na ustach na długo.Pachnie pięknie,choć nie są to róże ;).Wątpię by uchowały się osoby,które nie znają Bebe,ale nie mogłam o niej nie napisać bo to absolutny KWC,nie tylko w lidze ekonomicznej.



5. Lakiery Barbra Colour Alike.Za ciągle nowe kolekcje,kreatywne nazwy(dzięki lakieromaniaczkom-użytkowniczkom) oraz piękne kolory.Bo nic tak nie poprawia nastroju tanim kosztem,jak nowy lakier.



6. Żele pod prysznic Jardins do Monde Yves Rocher.Mnóstwo pięknych zapachów,formuła żelu jest miła w użyciu.Mój ulubiony to Bawełna z Indii,Monoi z Thaiti i Migdał(bodajże z Kalifornii?).
Podoba mi się idea "podróży" związana z każdym wariantem zapachowym.Cyż nie miło jest choć pomarzyć?





7. To co prawda nie kosmetyk a przyjemność zapachowa ale...nie mogę sobie odmówić umieszczenia  ich tu.Chodzi o woski zapachowe Yankee Candle.Kosztują od kilku do 10zł,są dostępne w internecie i "realu" (to znaczy w świecie realnym,niestety nie w supermarkecie :) )a wybór zapachów i ich moc jest oszałamiająca.Za niewygórowaną cenę otrzymujemy krążek,który po podzieleniu na mnijesze części będzie wypełniał dom aromatem przez dobrych kilka tygodni.
Zbieram się do napisania posta poświęconego tym woskom,gdzie napiszę dokładnie jak ich używam.




8. Czekoladowa maseczka Montagne Jeunesse.Domowe spa i to prawdziwe,nie żadna nędzna jego namiastka.Maseczka pachnie czekoladą i świetnie oczyszcza cerę.Saszetka starcza na zaskakująco długo.Recenzowałam ją TU




9. Baza pod cienie Hean Stay On.Po prostu się sprawdza,przedłuża trwałość cieni i zapobiega ich blaknięciu.Nie posiada drobinek,nadaje się więc również pod matowe cienie.Jestem pod wielkim wrażeniem tego,że tak tani produkt może być tak skuteczny.Więcej TU.




10. Błyszczki Essence.Generalnie wszystkie,szczególnie Stay On i XXL Nudes.Mają piękne zapachy,mnóstwo różnych kolorów.Do tego nawilżają,nie kleją się ale nie są też za rzadkie.Z wszystkich,które do tej pory testowałam(a jak na fankę błyszczyków było ich sporo :) ) byłam bardzo zadowolona.
Jedne z najlepszych błyszczyków,nie tylko w tym przedziale cenowym.







A jacy są wasi ulubieńcy w tym przedziale cenowym?

wtorek, 31 maja 2011

Swatch me baby: Barbra Colour Alike Lip Supreme XXL Lips nr 29 Chocolate Icecream oraz próbki Lily Lolo


Jakiś czas temu rozmawiałam z Kasią ze Sweet & Punchy o błyszczykach Colour Alike i obie byłyśmy nimi bardzo zaciekawione(jak to przystało na maniaczki produktów do ust,prawda Kasiu :)?).Myślę,że nie my jedyne ciekawe jesteśmy jak się te mazidełka sprawują(w końcu skoro firma Barbra produkuje takie fajne lakiery,to i inne produkty muszą być godne uwagi).

Dla tego też niezmiernie się ucieszyłam kiedy otrzymałam przesyłkę a w niej błyszczyk Colour Alike Lip Supreme.

Opis producenta:
Lip Supreme XXL LIPS to rewolucyjny błyszczyk, zmieniający wygląd Twoich ust. Dzięki zastosowaniu kwasu hialuronowego, intensywnie nawilża i zapewnia natychmiastowe ich wygładzenie. Użycie ekstraktu z papryki daje odczucie delikatnego mrowienia, pobudza krążenie i natychmiast uwypukla owal ust.
Dłuższe stosowanie (min.15 dni) powoduje, że składniki aktywne występujące w formule, głównie DIPALMITYNIAN HYDROKSYPROLINYi KWAS HIALURONOWY remodelują kształt ust, znacznie zwiększając ich objętość. Dzięki temu stają się one pełniejsze, gładsze i bardziej lśniące. Zastosowanie mentolu i mięty daje uczucie świeżości.

LIP SUPREME XXL LIPS to także gwarancja lekkiej, nie klejącej się aplikacji i szklistych, błyszczących ust.

 Błyszczyk kosztuje 10,99zł za 3,7ml,do kupienia np. w sklepie Barbra.
Mamy do wyboru 9 odcieni,z których każdy ma bardzo smakowitą nazwę np. Chocolate Icecream,Banana Cake czy Sweet Melon.
Ja otrzymałam kolor nr 29 Chocolate Icecream,który w opakowaniu jest miedziano-karmelowym,ciepłym odcieniem z mikroskopijnymi drobinkami.Wyglądał dość intensywnie i na początku obawiałam się,że będzie dla mnie zbyt miedziany.Po nałożeniu na usta okazało się jednak,że jest on zupełnie bezbarwny.Zobaczcie same:






Z bliska widać delikatne,złociste drobinki.
Obiecywany efekt szklisty ust zdecydowanie jest widoczny,błyszczyk jest na prawdę niezwykle błyszczący.Powiększa usta znacząco,wydaje mi się że większość tego efektu zawdzięczamy temu silnemu połyskowi.Błyszczyk jest miętowy i lekko chłodzi,ale mrowienia praktycznie nie zauważyłam(a jestem na to bardzo wrażliwa,wielu mrowiących powiększających błyszczyków nie mogę używać,często kończy się to podrażnieniem jak w wypadku np. MAC Plushglass).Konsystencja nie jest ani zbyt gęsta ani zbyt lekka,nie daje uczucia klejących się ust.Trwałość typowo błyszczykowa.
Bardzo podoba mi się to,że produkt rzeczywiście nawilża i jest bardzo przyjemny na ustach.

Najlepsze zostawiłam jednak na koniec-zapach!Błyszczyk pachnie obłędnie,czekoladowo-miętowo,zupełnie jak czekoladki After Eight.Ciągle sięgam do torebki żeby go zaaplikować i poczuć ten zabójczo apetyczny zapach.Mniam mniam mniam :).
Jest minimalnie słodkawy w smaku.Nie wiem czy inne kolory mają inne zapachy(a tak wynikałoby z owocowo-deserowych nazw), jeżeli tak to chciałabym je wszystkie.Mam ostatnio dobrą passę jeżeli chodzi o produkty do ust,co chwila trafiam na coś nowego i fajnego.

Bardzo fajny błyszczyk!

Plusy:
-cena
-bardzo apetyczny zapach
-piękny połysk i powiększenie ust
-uczucie nawilżenia

Minusy:
-dla niektórych zdecydowanym minusem będzie to,że kolor mimo tego,że jest nasycony w opakowaniu na ustach okazuje się praktycznie bezbarwny(nie wiem jednak czy tak jest w przypadku wszystkich odcieni)
-dostępność (nad czym bardzo ubolewam )
-pojemność(mogłaby być większa,niecałe 4ml prawdopodobnie nie starczą na zbyt długo),opakowanie sprawia wrażenie,jakby produktu było  w rzeczywistości więcej


Ogólny werdykt?

czyli zdecydowanie kupię ponownie :)





Przyszły też dziś do mnie zakupy,które zrobiłam w sklepie Costasy.Ponieważ jestem w trakcie szukania podkładu,który mogłabym stosować na zmianę z moim Meow wybrałam 4 próbki podkładów mineralnych Lily Lolo: Blondie,Warm Peach,Popcorn i Warm Honey.
Co o nich myślę napiszę w oddzielnym poście,kiedy dokładnie przetestuję.Kupiłam też pędzelek do brwi(aby zamówić próbki trzeba dokonać dowolnego zakupu w tym sklepie).




środa, 13 kwietnia 2011

NOTD: Colour Alike Szara Migotka




Jestem zawiedziona :(.Zawiedziona,ale nie samym lakierem-jest piękny,delikatne drobinki holo połyskują w świetle w sposób wprost cudowny.Niestety jakoś nie dogaduje się z moją karnacją.Patrzę na paznokcie pomalowane Szarą Migotką i zupełnie ona do mnie nie pasuje.
Prawdę mówiąc,zmyłam go po jednym(niecałym!) dniu noszenia a to rzadko się zdarza.
Szary jest trudnym kolorem ,nie lubię np. szarych cieni bo wyglądam w nich jak ciężko chora zazwyczaj.China Glaze Recycle na paznokciach noszę z powodzeniem ale odcień Migotki to dla mnie klapa.Może jest za zimny?
Nie mniej jednak polecam przetestować,nakłada się świetnie i szybko schnie(chyba najszybciej z całej rodzinki Colour Alike,jaką posiadam) a jeżeli dobrze wam w takich szarościach to nic tylko patrzeć na swoje pazurki i się zachwycać :)

wtorek, 5 kwietnia 2011

NOTD: Colour Alike Różowa Pantera

Pierwszy z lakierów Colour Alike,które ostatnio kupiłam.Różowa Pantera to róż-fuksja-magenta z niebieskim shimmerem(taki opis kojarzy mi się z OPI Kinky in Helsinki ale uwierzcie,to zupełnie inne kolor!).Na zdjęciu porównanie z OPI Dim Sum Plum i tu też zdecydowanie widać różnicę.


Jeżeli chodzi o sam lakier to nie mam większych zastrzeżeń,ładnie kryje,ma wygodny pędzelek.Czas schnięcia dłuższy niż OPI no ale i cena dwa-trzy razy niższa więc wybaczam;).Bardzo ładny efekt dają niebieskie drobinki.

Kolor bardzo ładny,nic odkrywczego ale podoba mi się.Niedługo następne(w tym zjawiskowa Szara Migotka :) ! )

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...