Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orly. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Orly. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 sierpnia 2012

Orly Rage




Znacie i kochacie Orly Glitz&Glamour? Tak? W takim razie przedstawiam wam jego kuzyna w kolorze miedzianego, różowego złota czyli Rage. Technicznie rzecz biorąc Glitz&Glamour ma nieco inne wykończenie ( to taka hybryda metaliczno glassfleckowo brokatowa ze względu na spore drobiny) a Rage to czysty metal ale oba kolory są w podobnym klimacie i zachwycą miłośniczki błyskotek. Rage to pełnokrwisty, wściekle połyskujący prawdziwy metalik. Odbija światło tak mocno, że z daleka aż świeci. Niestety oddanie tego efektu na zdjęciach nie jest prostym zadaniem, ale musicie mi uwierzyć że efekt jest zachwycający. Po bliższym przyjrzeniu się widać, że mikroskopikne drobiny są w dwóch odcieniach: platynowo-srebrnym i miedziano-różowym. podejrzewam, że to właśnie połączenie dwóch kolorów odpowiada za ten niesamowity połysk.
Na żywo jest bardziej miedziano-różowy niż beżowo złoty, jak by wskazywały na to swatche. Piękny!
Aplikacja bezproblemowa, kryje bardzo dobrze. Na zdjęciu dwie warstwy.

czwartek, 8 marca 2012

NOTD: Orly Fancy Fushia





Róż atakuje :)!Tyle ludzi zachwycało się Orly Fancy Fushia,że nie mogłam się nie skusić.To neon nie neon,właściwie coś na kształt neonowego pastelu.Bardzo bardzo różowy,nie sposób go przeoczyć.Aplikacja niestety mnie nie zachwyca,nakłada się bardziej jak pastelowe rozbielone niż wskazywałby na to kolor.Wykończenie satynowe,wymaga warstwy nawierzchniowej.Niestety dość szybko odpryskuje,szybciej niż inne lakiery Orly.
Nie mnie jednak kolor jest świetny,będzie fajnie wyglądał na nogach w lecie.

sobota, 4 lutego 2012

Mleczne frenczaki: Orly Confetti,Essie Ballet Slippers,Essie Walk Down the Aisle






Wspominałam wam ostatnio kilka razy,że ostatnio przeżywam (nieco niepodobną do mnie) fascynacje delikatnymi,mlecznymi kolorami typu french.Postanowiłam zrobić dziś małe porównanie trzech,które noszę najczęściej (dodatkowo możecie spodziewać się w najbliższym czasie swatchy zestawu Color Club Fall in Love with French).

Wszystkie lakiery na zdjęciu to 3 warstwy,bez lakieru nawierzchniowego i bez bazy.Wiem,że pewnie wielu z was wydadzą się identyczne,ale myślę też że lakieromaniacza część moich czytelniczek zauważy pewne różnice(i konieczność posiadania ich wszystkich ;) ).Każdy z kolorów ładnie wygląda po nałożeniu 1 lub 2 warstw i sprawdzi się do klasycznego frenchu.
Generalnie są dość przyjemne w nakładaniu,przy odrobinie wprawy nie robią smug.

Orly Confetti to melczny(wow,niespodzianka ;) ) róż,najbardziej przejrzysty z trójki i najbardziej różowy.Ma soczyste wykończenie,niemalże żelkowe.

Essie Walk Down the Aisle jest brudną,kremową bielą z dodatkiem beżu.Daj najbardziej porcelanowy,mleczny efekt

Essie Ballet Slippers to chyba mój ulbieniec.Najbardzej kryjący (praktycznie nie widać końcówek paznokcia).Mocno rozbielony róż.Efekn najbardziej "porcelanowy".



Który podoba wam się najbardziej?

niedziela, 11 września 2011

NOTD: OPI Rising Star vs. Orly Glitz&Glamour






OPI Rising Star pochodzi z kolekcji Burlesque.Błyszczące i mocno połyskujące pomarańczowo-miedziane złoto.Metaliczne wykończenie,z dużą ilością malutkich drobinek.Pomarańczowe tony są bardzo wyraźne,nadają lakierowi ciepły charakter.






Orly Glizt&Glamour z kolekcji świątecznej 2010 to bezsprzecznie najpiękniejszy złoty lakier,jaki widziałam.Czyste złoto w płynie :).Niesamowity,metaliczny połysk.Złoto o żółtych tonach,raczej neutralne.W porównaniu do Rising Star jest dużo bardziej błyszczące a drobinki zatopione w lakierze są większe.


Lubię oba kolory bo wbrew pozorom bardzo się różnią.Orly Glitz&Glamour jest jednak tak zachwycający,że pozostaje moim ulubieńcem.

sobota, 9 lipca 2011

NOTD: Wibo różany lakier nr 8


Do tej pory nie miałam (poza kilkoma wyjątkami) rewelacyjnych doświadczeń z lakierami marki Wibo.Ponieważ jednak blog jest wspaniałą wymówką do kupowania czegokolwiek nowego ;), postanowiłam wrzucić do koszyczka lakier Wibo z nowej różanej serii.Zdecydowałam się na nr 8 czyli pastelowy,budyniowy,ciepły róż z brzoskwiniowymi nutami i o kremowym wykończeniu.Buteleczka tak kiczowato słodka,że aż mi się podoba.Przypomina trochę coś,co można znaleźć w zestawie kosmetyków dla kilkulatki.
Okazało się,że w środku znajduje się na prawdę niezłej jakości lakier w niczym nie przypominający zabawkowego kosmetyku dla dziewczynek(na szczęście!).


Pędzelek jest raczej cienki,średniej długości.Wolę szersze,ale tym również można bez problemu pomalować paznokcie.Szybko schnie,dobrze kryje po 2 warstwach i nie ma większych kłopotów ze smugami,o co w przypadku pasteli nietrudno.
Po wyschnięciu dosć intensywnie i ładnie pachnie różami.Muszę przyznać,że podoba mi się pomysł pachnących lakierów,zawsze to dodatkowy drobiazg,który umila życie :)




Z początku obawiałam się,że jest bardzo podobny do Orly Pixie Stix,okazało się jednak że to zupełnie inne kolory.



W kolekcji różanej Wibo znajdziecie jeszcze 4 inne kolory lakierów,wszystkie pachnące i ogólnie rzecz biorąc w różowej tonacji.Za kilka złotych jak najbardziej polecam,chociażby dla samej cudownie przesłodzonej buteleczki ;).

środa, 9 marca 2011

NOTD: Orly Pixie Stix


Korale wszelkiej maści (te bardziej różowe i te bardziej pomarańczowe) to coś co w lakierach uwielbiam,ba-wprost za nimi szaleję
.Orly Pixie Stix to koral z mojego ścisłego koralowego top 3 :).Piękny piękny piękny!Mocno różowy,intensywny ale nie neonowy-idealnie wyważony.Nakłada się świetnie i jest na prawdę trwały.Bardzo lubię lakiery Orly.
Gorąco polecam,jeden z moich ukochanych kolorów.Bądźcie czujne bo więcej koralowych lakierów nadchodzi ;)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...