Znacie i kochacie Orly Glitz&Glamour? Tak? W takim razie przedstawiam wam jego kuzyna w kolorze miedzianego, różowego złota czyli Rage. Technicznie rzecz biorąc Glitz&Glamour ma nieco inne wykończenie ( to taka hybryda metaliczno glassfleckowo brokatowa ze względu na spore drobiny) a Rage to czysty metal ale oba kolory są w podobnym klimacie i zachwycą miłośniczki błyskotek. Rage to pełnokrwisty, wściekle połyskujący prawdziwy metalik. Odbija światło tak mocno, że z daleka aż świeci. Niestety oddanie tego efektu na zdjęciach nie jest prostym zadaniem, ale musicie mi uwierzyć że efekt jest zachwycający. Po bliższym przyjrzeniu się widać, że mikroskopikne drobiny są w dwóch odcieniach: platynowo-srebrnym i miedziano-różowym. podejrzewam, że to właśnie połączenie dwóch kolorów odpowiada za ten niesamowity połysk.
Na żywo jest bardziej miedziano-różowy niż beżowo złoty, jak by wskazywały na to swatche. Piękny!
Aplikacja bezproblemowa, kryje bardzo dobrze. Na zdjęciu dwie warstwy.