Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China Glaze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą China Glaze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 maja 2012

Lakierowe TOP 15


15 lakierów to i mało i dużo.Niektóre z was pewnie mają 2-3 lakiery i uważają to za ilość w zupełności wystarczająco.Inne lakieromaniaczki przyznają mi jednak pewnie rację,że wybranie 15 ulubionych lakierów z pokaźnej kolekcji nie jest zadaniem prostym.Udało mi się jednak wytypować ulubieńców i chciałabym się z wami nimi podzielić.
Ta 15 jest właściwie to moje ideały.Jestem wybredna i nie lakiery,które długo schną,kiepsko kryją,źle się nakładają lub takie,których odcień nie jest w 100% idealny nie zagrzeją u mnie długo miejsca.Koniec kropka.Coś co dla "normalnej" ;) osoby wygląda jak róż jakich wiele dla mnie jest tym idealnym odcieniem a inne podobne nie są.Mimo iż dla przeciętnej osoby identyczne,dla lakieromaniaka diametralnie różne.Call me crazy if you want :)


Jak już wam wspomniałam ostatnio pokochałam Essie.Zarzekałam się,że nie lubię ale marka na prawdę przeszłą diametralną zmianę a po wprowadzeniu produktów do Superpharmu i to jeszcze wersji z szerokim pędzelkiem Essie zdecydowanie wysuwa się na prowadzenie.

Ballet Slippers.Ulubiony frenczowy mleczak.

Play Date.Kocham ten sprany fioletowy neon.Znalazł by się nawet w TOP 3.Mam go właśnie na paznokciach.Idealny odcień.

Splash of Grenadine.Ponad dwa lata zajęło mi zabranie się do zakupu (jedna z tych rzeczy,które od zawsze mi się marzą ale jakoś nigdy nie wychodziło mi z zakupem).Świeży,śliczny odcień pomiędzy różem a fioletem.

Van d'Go.Ten niestety pochodzi jeszcze ze starszego "rzutu" Essie i nakłada się kiepsko.Kolor jest jednak idealny i nie znalazłam jeszcze identycznego lakieru łatwiejszego we współpacy.Van d'Go to pastelowy brzoskwiniowy koral.


OPI,to one zapoczątkowały moją prawdziwą lakieromanię.

Pink Flamenco.Kolor z gatunku idealnych zawsze i wszędzie.Idealny odcień intensywnego różu,aplikacja marznie.

Tasmanian Devil Made Me Do It.Czerwony,wściekły kolor.Jeden z dwóch moich kolorów wszechczasów.Praktycznie jednowarstwowiec,aplikacja to sama przyjemność.

Lucerne-tainly Look Marvelous.Stalowy metaliczny kolor z milionem drobinek.Przepadam za nim,wbrew pozorom jest dość neutralny.Próbowałam go swatchować kilkanaście razy ale za każdym razem zdjęcia wychodziły koszmarnie :(.Wielka szkoda bo chciałabym wam pokazać jak świetny to lakier.

I Vant To Be A-lone Star.Lodowy szary błękit.Zaskakająco twarzowy (w sensie twarzowy dla pazurków :) ).Zupełnie niespodziewany ulubieniec,ale noszę go bardzo często.

My Chihuahua Bites!Przez dłuży czas uważałam go za mój absolutnie ukochany kolor,ale potem pojawił się Tasmanian Devil.Teraz muszę przyznać,że nie wiem który jest tym najidealniejszym.Chihuahua to czerwono-różowy koral o soczystym lekko żelkowym wykończeniu.Bardzo intensywny,niemalże neonowy.Kocham go.

Kinky in Helskinki.Bardzo efektowna i błyszcząca magenta z niebieskim połyskiem.Cudo.


Cała reszta.

China Glaze Frostbite.Niesamowity,elektryzujący niebieski.

Korres Pomegranate.Truskawkowy róż,idealna konsystencja,krycie i aplikacja.Świetny kolor.Używam go bardzo często.

Kiko Mint Milk 389.Mam go od bardzo niedawna,ale od razu wiedziałam że zostanie moim ulubionym miętusem.Pastelowy tukus z neonowym zacięciem.

Essence 02 Circus Confetti.Jedyny lakier Essence,jaki lubię i jedyny brokat jaki w 100% kocham.Rewelacyjne drobinki wyglądają dobrze na każdym tle.

Revlon Nude Chic.Ulubiony nudziak.Wygląda świeżo i elegancko.



Jacy są wasi ulubieńcy?

środa, 4 kwietnia 2012

NOTD: China Glaze Riveting




Riveting z kolekcji Capital Colors.Ten lakier jest niesamowity.Soczysta,intensywna pomarańczowa żelkowa baza ze złotymi i pomarańczowymi drobinami.Genialny glassfleck o intensywnym połysku!
Pięknie się nakłada,idealnie kryje.Marzenie:).W świetle słonecznym wydaje się,jakby płonął.

niedziela, 5 lutego 2012

NOTD: China Glaze Frostbite






Ten lakier to arcydzieło.Błyszczący,świecący,fosforyzujący odcień electric blue.Ma delikatne mikrodrobinki (które dodają mu ładnego połysku,nie jest to jednak wykończenie typowo drobinkowe,z daleka wygląda bardziej jak krem).Na żywo jeszcze bardziej magiczny niż na zdjęciach,nie sposób go nie zauważyć :).
Konsystencja dość rzadka,ale nie ma problemów z aplikacją czy też kryciem.2 warstwy spokojnie wystarczają.

środa, 11 stycznia 2012

NOTD: OPI Tasmanian Devil Made Me Do It + zapowiedzi




Czerwony koral?Koralowa czerwień?Nazwijcie go jak chcecie,nie ma znaczenia-jest po prostu piękny.Chodził mi po głowie od bardzo dawna (nie będę ukrywać,że po praz pierwszy zwróciłam na niego uwagę ze względu na nazwę ;) ) aż w końcu kupiłam,korzystając z dnia darmowej wysyłki i promocyjnej ceny.
Piękny mariaż czerwieni z pomarańczem.Jak wypada w porównaniu z OPI My Chihuahua bites i China Glaze Hey Saylor?




Chihuahua jest zdecydowanie bardziej różowy i ma żelkowe wykończenie natomiast Hey Saylor jest mniej pomarańczowy i bardziej...czerwony :).

Tasmanian Devil Made Me Do It to lakier niezwykle przyjemny we współpracy.Jedna warstwa kryje świetnie,można go więc zaliczyć do zacnej rodziny jednowarstwowców.
I'm in love!


Na koniec mała zapowiedź.Nawiązałam współpracę ze sklepem Born Pretty i będę testować suszarkę do lakieru :).Zobaczcie jednak co jeszcze oprócz tego przyniósł mi dziś listonosz!



niedziela, 30 października 2011

NOTD: China Glaze Classic Camel













Złoty wielbłądzi beż ze złotymi drobinkami(drobinki tego samego rodzaju co Trendsetter,generlanie te kolory są identyczne pod względem formuły i wykończenia).Ciekawa alternatywa dla zwykłych cielistości,drobna dawka przykurzonej szarości sprawia że Classic Camel jest ciekawym ale przy tym nadal neutralnym i "stosownym" lakierem.

Wybaczcie proszę odpryśnięcia,zdjęcia były robione po kilku dniach noszenia.

sobota, 15 października 2011

NOTD: China Glaze Hey Sailor!





Czerwień idealna.Ciepła,żywa,soczysta i bardzo wyrazista.Przypomina m trochę Rimmel Riviera Red,wydaje się być jednak jego bardziej intensywną,bardziej kryjącą i nieco mniej pomarańczową(a bardziej wiśniową) wersją.China Glaze ma też bardziej klasyczne,kremowe wykończenie w przeciwieństwie do nieco żelkowego Riviera Red.
Postanowiłam więc porzucić mojego ukochanego Rimmela,bo ostatnie dwie buteleczki jakie miałam bardzo szybko zgęstniały.

Jakie są wasze ulubione czerwone lakiery?


czwartek, 29 września 2011

NOTD: China Glaze Trendsetter + mała zagadka



Jestem w lakierowym transie,więc dziś kolejny post z tej kategorii :).Mam nadzieję,że nie macie mi tego za złe-mam także sporo recenzji w planach,które pojawią się w najbliższym czasie.

Dzisiaj piękny jesienny brzydal czyli China Glaz Trendsetter.Żółto-zielony bagienny i troszkę obrzydliwy ;) kolor z pięknymi,złotymi drobinami które dodają mu charakteru.Bardzo ładnie kryje i dobrze się nakłada.Jest gładki w dotyku a zmywanie go nie nastręcza specjalnych trudności.





Jak widać na serdecznym palcu mam swatch innego lakieru.Dostałam go wczoraj w prezencie .Prawdziwe cudo i na pewno poświęcę mu oddzielny post,ale w międzyczasie mam dla was małą zagadkę.
Kto pierwszy poda poprawną nazwę lakieru na moim serdecznym paluchu dostanie dodatkowe dwa głowy w nadchodzącym jesiennym rozdaniu.Dodam tylko,że nie jest to produkt niszowy i mało znany,więc każdy kto choć trochę orientuje się w lakierowych kwestiach nie powinien mieć problemu z odgadnięciem :).Kolor ma silny efekt duochrome(lub może powinnam w tym przypadku powiedzieć polichrome :) ),więc na każdym zdjęciu wygląda inaczej.Ciekawa jestem czy zgadniecie.

poniedziałek, 26 września 2011

NOTD: China Glaze Little Drummer Boy



Nie jestem wielką fanką niebieskich lakierów na moich paznokciach(choć uważam,że u innych wygląda pięknie),w China Glaze Little Drummer Boy zakochałam się jednak od pierwszego wejrzenia.
To bardzo ciemny granat z delikatnym,małym shimmerem.W zależności od światła może wyglądać jak czerń,granat albo szarość.Może właśnie w tej nucie szarości tkwi przysłowiowy diabeł?Little Drummer Boy wygląda na pazurkach elegancko i jest raczej stosowany a jednak daleko mu do nudnych,bezpiecznych kolorów.
Dżinsowy to bardzo dobre określenie tego odcienia.




Little Drummer Boy jest ekstremalnie kryjący(wystarczy jedna warstwa aby pokryć paznokcie i uzyskać nasycony kolor) i bardzo łatwy w użyciu.


Jak wam się podoba?

sobota, 24 września 2011

Jesienny haul lakierowy

first-look-china-glazes-fall-2011-collection.jpg


Uwielbiam jesień,nie tak bardzo jak zimę ale nadal bardzo.Potrafi być na prawdę piękna,dni są ciepłe ale nie gorące a przy tym nadal dość długie.Liście zmieniają kolor,w powietrzu unosi się charakterystyczny słodkawy i lekko nostalgiczny zapach palonych liści.Można wreszcie wrócić do noszenia szali,chust i swetrów i wszystkich innych dodatków,na które w lecie jest za gorąco.
Jesienne kolekcje makijażowe kuszą głębokimi,szlachetnymi kolorami.Szczególnie atrakcyjne dla mnie lakieromaniaczki są propozycje jesiennych kolorów,które można nosić na pazurkach właśnie.

Kilka dni temu dotarło moje zmówienie z Nails ect a w nim 7 jesienych lakierów.Kolory są genialne,możecie się w najbliższym czasie spodziewać postów poświęconych poniższym lakierom.




Od lewej: China Glaze Classic Camel,China Glaze Trendsetter,OPI Ginger Bells







OPI Meet me on the Star Ferry,China Glaze Hey Sailor!,China Glaze Little Drummer Boy,OPI Pros & Bronze



Jak wam się podobają?

piątek, 15 lipca 2011

Zakupy kosmetyczne i NOTD MIYO Baby Blue


W drodze powrotnej z dziekanatu (dziękuję za trzymanie kciuków,jestem już oficjalnie licencjonowaną biolożką i wreszcie mogę się wreszcie cieszyć wakacjami...no przynajmniej do czasu wrześniowych nerwów związanych z rekrutacją ;) ) wybrałam się na małe kosmetyczne zakupy,odwiedziłam kilka miejsc.
Z radością zauważyłam,że otworzyli nową Biedronkę obok Superpharmu i Rossmanna i jeszcze innej drogerii w rynku,wreszcie więc mam jeden z tych sklepów "po drodze".Skorzystałam więc z okazji i zaopatrzyłam się w kilka biedronkowych produktów do pielęgnacji.
Taka kombinacja drogerii i sklepów jeden obok drugiego to prawdziwy kosmetykoholiczy raj :)

-Regenerujący balsam do ciała

-Micelarny żel do demakijażu twarzy i oczu

-Krem do rąk ochronny (już wypróbowany,pierwsze wrażenia bardzo pozytywne szczególnie biorąc pod uwagę,że krem ten kosztuje 1,79zł)

-Fructis Volume Restructure odżywka i szampon(na fali testowania produktów do włosów dodających objętości)

-wielka butla Biosilk Silk Filler,doczekałam się wreszcie na kolejną promocję

-La Roche Posay Hydreane Legere .Chciałam kupić mój ulubiony Avene Hydrance tym razem na lato w wersji lżejszej.Niestety jednak nie był on w promocji a cena ponad 70zł jest zaporowa.LRP jest prawie połowę tańszy.Na KWC ma średnie recenzję,ale jak zauważyłam skład się zmienił od czasu dodania do katalogu jest to już nieco inny produkt.

-przyszedł też zamówiony na ebayu China Glaze flip Flop Fantasy czyli koralowy neon!

Dajcie znać na jakie recenzje chciałyście zobaczyć w pierwszej kolejności.


NOTD z przed kilku dni:




Skusiłam się na lakier MIYO w celach testowych.Jest to kolejna po My Secret marka-córka Pierre Rene.Lakiery kosztują trochę ponad 5zł i są dostępne w (jeżeli mnie pamięć nie myli) kilkunastu kolorach.Wybrałam kolor Baby blue,który jednak jak dla mnie ma trochę za dużo lawendowo-filoetowych tonów.Wolałabym klasyczny,pastelowy kolor w stylu OPI What's with the Cattitiude.
Jakościowo ok,ale bez rewelacji.Jest troszkę problemu z aplikacją,jak na pastelowy lakier przystało(ale na szczęście ładnie kryje i nie smuży).Trochę niewygodny pędzelek.
Myślę jednak,że jeżeli spodoba wam się jakiś kolor to za te 5-6zł można kupić.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...