Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Himalaya Herbals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Himalaya Herbals. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 października 2014

Choć niewiele mam już wspólnego z dzieckiem...czyli recenzja szamponu




Choć faktycznie niewiele mam już wspólnego z dzieckiem (ćwierćwiecze na karku, doktoraty nie doktoraty, zmarszczki i wory pod oczami ;) ) to cięgle miewam na swojej kosmetycznej półce kosmetyki skierowane do tej grupy wiekowej. Ba, jest całkiem sporo takich które są w ścisłej czołówce ulubieńców i bardzo często dotyczy to szamponów do włosów. Dziś o nowej znajomości, którą zawarłam jakiś miesiąc temu ale zdecydowanie zamierzam kontynuować. Szampon na dzieci Himalaya Herbals wpadł mi w ręce podczas jednej z cyklicznych napaści na Hebe. Akurat był w promocji (poniżej 11zł za 200ml). Uwielbiam "dorosłe" produkty do pielęgnacji włosów Himalaya Herbals, z moimi kudełkami dogadują się rewelacyjnie. Bardzo szkoda, że prawie niemożliwe jest kupić je stacjonarnie. Ale do rzeczy.
Szampon dla dzieci ma być w założeniu łagodny, nie szczypać w oczy ułatwiać rozczesywanie włosów, które po umyciu mają być miękkie i błyszczące. Zawiera wyciąg z hibiskusa i cieciorki oraz kuskusu. Brzmi bardzo dobrze....i tak też się sprawuje. Aplikacja może być nieco kłopotliwa, szczególnie przy długich włosach. Produkt jest gęsty i nie zawiera SLSu przez co nieco trudniej rozprowadzić go na włosach i uzyskać pianę. Nie jest to jednak niemożliwe a praktyka czyni mistrza. Szczególnie, jeżeli miałyście wcześniej do czynienia z szamponami bez tredycyjnych mocnych detergentów. Kosmetyk pachnie rozkosznie, jak YSL Baby Doll czyli mieszanką róży i owoców a zapach ten trzyma się na włosach zaskakująco długo.
Nie wysusza moich wymagających włosów, nie plącze. Po umyciu są sypkie, puszyste, miękkie i po prostu ładnie wyglądają. Dobrze dogaduje się we wszystkimi odżywkami, jakich używam. Minusem może być wydajność, która nie jest powalająca, z drugiej jednak strony myjąc bardzo długie włosy dwukrotnie zazwyczaj zużywam dużo szamponu.


Jestem z niego bardzo zadowolona, łączy w sobie wszystkie cechy jakich szukam w produkcie do oczyszczania włosów a na dodatek nie jest jakiś szczególnie drogi. Polecam.
Bardzo cieszy mnie też, że w ofercie Hebe pojawia się coraz więcej kosmetyków Himalaya Herblas. Może doczekam się również na inne szampony tej marki.

środa, 25 lipca 2012

Himalaya Herbals Odżywka ułatwiająca rozczesywanie + naćwiekowana podopieczna :)


Moje włosy kochają produkty Himalaya Herbals i ta odżywka absolutnie nie jest wyjątkiem.

Zamknięta w 150ml tubie odżywka kosztuje w sklepie producenta 13,9zł. Niestety poza internetem ciężko dostać kosmetyki Himalaya Herbals nad czym bardzo ubolewam. Chciałabym aby były dostępne w sieciowych drogeriach ( w węgierskich Rossmannach i DM były jak najbardziej do kupienia), przez jakiś czas można było kupić w Superpharmie balsam do ust HH, ale nic więcej.

Wracając jednak do recenzowanego dziś specyfiku, odżywka ma dobrą kosystencję. Nie jest bardzo gęsta, ale też nie spływa z palców i włosów. Przyjemnie pachnie, delikatnie, kwiatowo a zapach dość długo utrzymuje się we włosach ale nie jest drażniący.
Jeżeli chodzi o działanie na moich suchych, długich, gęstych, farbowanych, kapryśnych (można wstawiać dowolne przymiotniki charakteryzujące wymagające kudełki ;) ) to jest ono na prawdę świetne. Włosy po zastosowaniu odżywki są mięciutkie, gładkie, błyszczące i zdecydowanie łatwiej się rozczesują. Uwierzcie mi, wiem co mówię bo na rozczesywaniu włosów po spędzam zazwyczaj dobry kwadrans. Nakładam odżywkę zgodnie z zaleceniami producenta, na 2 minuty i myślę, że jest to czas wystarczający do osiągnięcia pożądanego efektu. Nie obciąża włosów, nakładam ją także na skórę głowy.
Jedynym mankamentem jest jej słaba dostępność oraz fakt, iż szybko się kończy. Nie jest to jednak sprawa kiepskiej wydajności a raczej tego, że używam jej namiętnie i trudno mi zdradzić ją z inną odżywką.
Na uwagę zasługuje fakt, że na pierwszym i drugim miejscu składu znajdują się wyciągi z hibiskusa i lilli wodnej a woda dopiero na trzecim!

Ocena: 6







Pozwolę sobie wtrącić dziś małą torebkomaniaczą dygresję. Od dawna ślinię się do słynnej torebki Rocco Alexandra Wanga. Ponieważ jednak nie realny jest dla mnie aktualnie zakup torebki w tej cenie postanowiłam zejść na ziemię i przygarnąć etorebkową Mizensę Aidę. Mam ją na oku od takiego samego czasu jak Rocco i kiedy pojawiła się znów w sklepie skusiłam się.
Miałam sporo etorebek, z większości byłam zadowolona ale ta na prawdę pozytywnie mnie zaskoczyła. Bardzo mi się podoba, eko skóra jest mięsista i przyjemna w dotyku a całość wygląda na prawdę bardzo bardzo porządnie (a nie mogę tego powiedzieć o wszystkich Mizensach bo niektóre były super a inne...mniej).Do tego jak to kuferek bardzo pakowna. Może to nie Rocco, ale pokochałam ją od pierwszego wejrzenia :). Ze względu na kolor jest niestety mało fotogeniczna.



Ps. Mam do was jeszcze jedną sprawę. Skończyło mi się miejsce w Picasa Web Album. Czy któraś z was wie może, czy usunięcie zdjęć z albumu spowoduje usunięcie ich z bloga? Będę wdzięczna za odpowiedź.

sobota, 9 kwietnia 2011

Recenzja: Himalaya Herbals Proteinowy szampon 2w1 ochrona koloru i Proteinowa odżywka ochrona koloru





Wypróbowałam już na prawdę ogromną liczbę różnych szamponów,tych drogeryjnych i tych profesjonalnych.Były wśród nich produkty kiepskie,przeciętna ale też i takie,które przypadły mi do gustu i wracam do nich często.Jednak najlepszy szampon,jakiego do tej pory używałam został kupiony zupełnie przypadkiem.
Razem z kilkoma innymi kosmetykomaniaczkami robiłam zamówienie w sklepie internetowym Himalaya Herbals.Niestety pechowo wysiadł mi internet więc poprosiłam koleżankę składającą zamówienie,żeby oprócz moich ulubionych maseczek HH (o których na pewno kiedyś tu napiszę)wybrała mi coś jeszcze bo i tak wysyłka była darmowa.Zaproponowała mi szampon bo właśnie pojawiła się w sklepie nowa linia.Ok,pomyślałam-"himalajowy" szampon na pewno krzywdy mi nie zrobi bo to fajne,ziołowe kosmetyki a do tego tanie.
Minęło trochę czasu zanim wypróbowałam zakupione Proteinowy szampon 2 w 1 ochrona koloru do włosów farbowanych i Proteinową odżywkę do włosów faborwanych (jak każda szanująca się kosmetykomaniaczka mam swoją kosmetyczną spiżarkę,w której nowe zakupy grzecznie czekają na swoją kolej aż je wypróbuję ;) ) ale była to miłość od pierwszego użycia.
Jeszcze nigdy nie miałam tak miękkich,błyszczących,pachnących i puszystych włosów jak po tym duecie!Moje "kudełki" ;) są wymagające,długie,farbowane i wszystko co tylko jeszcze możliwe dla tego nie tak łatwo im dogodzić.Tym produktom (za 12,39zł sztuka!) udało się jednak tego dokonać.Używanie uprzyjemnia dodatkowo zapach,taki trochę nieokreślono-ziołowy ale bardzo ładny,mnie osobiście kojarzy się właśnie z czystymi i zadbanymi włosami,który utrzymuje się zazwyczaj do następnego mycia.Nie jest obezwładniający czy dokuczliwy,nic z tych rzeczy-to raczej delikatny sprawia przyjemność, ilekroć włosy znajdą się bliżej twarzy.

Jeżeli chodzi o opis producenta i składniki:

SZAMPON PROTEINOWY 2 w 1 ochrona koloru - do włosów farbowanych 200 ml Unikalna formuła myje i chroni włosy farbowane sprawiając że ich kolor przez długi czas pozostaje intensywny i pełen blasku nawet przy częstym myciu. Wyjątkowa kompozycja ziół wygładza i odbudowuje włosy nadając im promienny i zdrowy wygląd. Odżywia i uzupełnia w naturalne proteiny. Nowa seria szamponów wzbogaconych o ekstrakt z wyselekcjonowanych ziół bogatych w naturalne proteiny. Zaspokaja trzy najistotniejsze potrzeby włosów: wzmacnia je, zapobiega wypadaniu i chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.
Zawartość: Szampon zawiera: Kwiat lotosu i Chińska Róża: skutecznie i naturalnie odżywia włosy i skórę głowy Aloes: nawilża i nadaje włosom miękkość Black Myrobalan (migdałecznik chebułowiec): chroni włosy farbowane.
Sposób użycia: Szampon nanieść na mokre włosy, delikatnie masować włosy i skórę głowy. Pozostawić na 1-2 minuty, następnie spłukać. W razie konieczności zabieg powtórzyć.



ODŻYWKA PROTEINOWA ochrona koloru - włosy farbowane 200 ml
Unikalna kompozycja ziół delikatnie odżywia i chroni włosy farbowane, sprawiając że ich kolor przez długi czas jest intensywny i pełen blasku. Wygładza i odbudowuje włosy, nadając im piękny i zdrowy wygląd.
Odżywia i uzupełnia w naturalne proteiny.
Nowa seria odżywek wzbogaconych o ekstrakt z wyselekcjonowanych ziół bogatych w naturalne proteiny. Zaspokaja trzy najistotniejsze potrzeby włosów: wzmacnia je, zapobiega wypadaniu i chroni przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych.
Bezpieczna dla włosów farbowanych i po trwałej ondulacji.

Zawartość: Odżywka zawiera:
gorzki melon i marakuję: skutecznie i naturalnie odżywia włosy farbowane i skórę głowy
ciecierzycę i kiełki pszenicy - bogate źródło naturalnych protein
Sposób użycia: Odżywkę delikatnie wmasować w umyte, wilgotne jeszcze włosy od cebulek po ich końcówki. Pozostawić na 1-2 minuty, następnie dokładnie spłukać.

Czy chroni kolor?Przyznam bez bicia,nie wiem.Farbuję włosy szamponem a ni trwałą farbą i on stopniowo traci na kolorze i dzieję się tak niezależnie od produktów do pielęgnacji,jakich używam.Taka już natura szamponu koloryzującego.Na pewno jednak ten zestaw nie powoduje nadmiernego wypłukiwania się czy płowienia.
Acha,nie wiem jak wy ale ja bardzo lubię odżywki do włosów,które nadają się do nakładania także na skórę głowy,mam wtedy wrażanie że mam prawdziwe 2 w 1 :).

Szkoda,że ciężko u nas HH dostać stacjonarnie.Co prawda niektóre produkty pojawiają się w Supepharmie,ale nie jest to pełna oferta.W sieci dorgerii DM (która też niestety do nas nie dotarła) można kupić właściwie większość produktów Himalaya Herbals.

Wczoraj zamówiłam kolejne butelki tego szamponu i odżywki(jakiś czas go nie używałam,bo jestem niepoprawnym eksperymentatorem i lubię testować nowe rzeczy,nawet jak mam już swoje sprawdzone typy) a do tego postanowiłam kupić też Proteinowy szampon i odżywkę w wersji do włosów suchych.Bardzo jestem ciekawa różnic między tymi dwoma wersjami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...