Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perfumy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 lipca 2013

Moja kolekcja perfum, aktualizacja



Jeżeli czytacie mnie od dłuższego czasu, pewnie widziałyście poprzedni post dotyczący kolekcji perfum. Ba, niektóre z was które znają mnie z czasów wizażowego forum Perfumy, wiedzą że te szklane flakoniki zajmują w moim sercu specjalne miejsce. Wielkość zbioru podlegała licznym fluktuacjom na przestrzeni ostatnich lat, od 2005 poczynając (kiedy to rozpoczęła się moja przygoda na wspomnianym wcześniej forum). Nie kupuję już tylu perfum co kiedyś i nie śledzę wszystkich zapachowych nowinek. Lubię mieć wybór i ciężko byłoby mi ograniczyć się do jednego czy dwóch flakonów, chociaż zdarza mi się używać jednego zapachu przez miesiąc czy dwa bez przerwy. Przestałam chomikować perfumy, jeżeli jakiś zakup okazuje się nieudany, sprzedaję lub oddaję w dobre ręce a resztki systematycznie zużywam zanim zwietrzeją. W ciągu ostatniego roku zużyłam między innymi Gucci Flora EDT, Gucci Rush, Moshino Hippie Fizz, Chanel Chance Eau Tendre. Nie mam już przymusu posiadania "na stanie" wszystkich moich ulubieńców, po prostu od czasu do czasu wracam do nich i kupuję kolejną butelkę. Kupuję właściwie tylko korzystając z promocji w Superpharmie, Rossmannie czy innych sieciowych drogeriach. Bardzo rzadko na allegro (chyba jestem już za mało cierpliwa ;) ). Nie próbuję też pretendować do miana najbardziej wyrafinowanego nosa lub najoryginalniej pachnącej Wrocławianki ;) , lubię to co lubię i umiarkowanie obchodzi mnie, czy inni też lubią pachnieć takimi samymi perfumami.

Aktualnie kolekcja prezentuje się następująco:



1. Kenzo Jungle EDP czyli nieśmiertelny Słoń :). Cynamonowo-maciejkowe cudo. Używałam go znów dość często tej jesieni i zimy. Mam zamiar zużyć resztę (jest ze mną na prawdę bardzo długo), ale w przypadku tak intensywnego i trwałego zapachu stanowi to pewien wyczyn. Z pozytywnych wydarzeń tegorocznych związanych ze słoniem, zdałam egzamin na prawko pachnąc tym cynamonowym killerem :)

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, kardamon, kumin, goździk (korzenny)
nuta serca: ylang-ylang, lukrecja, mango, heliotrop
nuta bazowa: paczula, wanilia, ambra, cashmeran


2. Britney Spears Fantasy EDP to doskonały dowód na to, że nie ma powodu aby uprzedzać się do zapachu ze względu na markę. Pani B. to zupełnie nie moje klimaty muzyczne, ale za Fantasy przepadam. Mam już drugą butelkę. Skoncentrowana, trwała i intensywna słodycz. Zbieracz komplementów. Buteleczka nieco krzykliwa, ale podoba mi się.

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: kiwi, śliwka chińska 
nuta serca: biała czekolada, jaśmin, biała orchidea 
nuta bazy: korzeń irysu, piżmo


3. Lancome Hypnose EDP. Dostałam je jesienią, w prezencie.Kojarzy mi się z... żelkami. W każdym bądź razie na pewno spożywczo, co jednak nie odbiera mu charakteru. Przyjemne połączenie słodyczy i lekko cierpkiej owocowości.

Nuty: passiflora, wanilia, wetiwer

4. Juicy Couture EDP to zapach, który również gościł już wcześniej na mojej półce. Ciężki, trwały i mocno gardeniowy (kocham gardenię!). 

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: arbuz, mandarynka, passiflora, nagietek, zielone jabłko, wodny hiacynt, zmiażdżone liście 
nuta serca: tuberoza, dzika róża, lilia 
nuta bazy: créme brulée, wailia, nuty drzewne, paczuli 


5. DKNY Be Delicious EDP. Nie wiem która to już moja butelka jabłka? Trzecia? Może czwarta? Sęk tkwi w tym, że żadnej nie zużyłam do tej pory do końca. Lubię ten zapach i za razem go nie lubię. Ostatnio znów naszła mnie ochota aby nim pachnieć i kupiłam małą 30-stkę. Cenię go za rewelacyjną trwałość i fakt, iż nie sposób odmówić mu oryginalności (nie w sensie małej popularności ;), chodzi mi o sam zapach). Może to dziwne skojarzenie, ale przypomina mi trochę zapach włosów świeżo umytych owocowo pachnącym szamponem. Czysty, świeży zapach.

Nuty: jabłko, ogórek, grapefruit, magnolia, tuberoza, biała konwalia, roża, fiołek, drzewo sandałowe, bialy amber 





6. D&G Light Blue EDT. To moja zapachowa miłość od pierwszego wejrzenia, poznałam go dawno dawno temu, zanim jeszcze rozpoczęła się fala jego ogromnej popularności. Chłodny, ale nie pezpłciowo świeży.Na mnie jest też odrobinę drzewno-korzenny. Bardzo, bardzo trwały. Uwielbiam. To już mój czwarty flakon.

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: jabłko Granny Smith, cedr sycylijski, dzwonki 
nuta serca: jaśmin, biała róża, bambus 
nuta bazy: cedr, ambra, piżmo


7. Tommy Hilfiger Tommy Girl EDT. Nie wiem, jak mogłam do tej pory żyć w nieświadomości istnienia tych perfum. Odkryłam je przypadkiem, za sprawą koleżanki i absolutnie pokochałam. Mam problem z określeniem go. Jest i słodki i wytrawny, i świeży i kwiatowy i lekki i elegancki....Na prawdę nie sądziłam, że tak bardzo mi się spodoba. Bardzo trwały (często wytrzymuje nawet kąpiel) i komplementogenny :).

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: czarna porzeczka, jabłko, mandarynka, mięta 
nuta serca: wrzos, kapryfolium, fiołek, róża, jaśmin, magnolia, lilia 
nuta bazy: drzewo sandałowe, drzewo cedrowe 


8. Sarah Jessica Parker Lovely EDP to kolejny stary ulubieniec. Jestem w trakcie drugiego dużego flakonu. Niestety, obawiam się, że zapach został wycofany bo coraz mniej go na allegro. Wielka szkoda. Lovely to bardzo kobiece, miękkie, i delikatne perfumy. Czuję konwalię i inne kwiaty, całość jest kojąca i przypomina trochę zapach płynu do płukania czy proszku, co bardzo lubię.

Nuty: lawenda, jabłkowe martini, konwalia, mandarynka, bergamotka, paczula, orchidea, biały pieprz, piżmo, nuty drzewne, cedr, biała ambra, 

9. Calvin Klein One EDT to mój najnowszy nabytek. Postanowiłam przetestować na własnej skórze tego słynnego unisexa. Muszę przyznać, że mi się podoba. Jest nieco bardziej wytrawny od pozostałych perfum, jakie mam ale jego cytrusowa cierpkość ma wiele uroku. Kolejny czysty, nieco herbaciany zpach. Niezwykle przyjemny w upały. Trwałość mogłaby być jednak lepsza.

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: bergamotka, cytryna, mandarynka 
nuta serca: jaśmin, konwalia, róża, kosaciec florencki 
nuta bazy: cedr, sandałowiec, ambra, mąka tarniowa 


10. Marc Jacobs Daisy EDT. Bardzo lubię Daisy, zarówno klasyczną jak i Eau So Fresh (która marzy mi się od dawna). To przyjemne, lekkie i kwiatowe świeżaki niepozbawione charakteru. Flakon to małe dzieło sztuki. Niestety trwałość pozostawia wiele do życzenia, nad czym ubolewam :(.

Nuty zapachowe: 
nuta głowy: dzika truskawka, liście fiołka, czerwony grejfrut 
nuta serca: fiołek, jaśmin, gardenia 
nuta bazy: esencja waniliowa, piżmo, białe drzewa (white woods) 




Jeżeli chodzi o zapachowe zachcianki to chętnie wróciłabym do The One D&G i Armani Diamonds EDP bo za nimi tęsknie. Mam również ochotę skusić się na YR Monoi.


Lubicie perfumy? Jakie zapachy są w waszej kolekcji?

wtorek, 3 lipca 2012

Ulubieńcy czerwca


Ufff.... i już po czerwcu. Minął mi dość intensywnie i cieszę się na chwilę odpoczynku, która mnie czeka (za tydzień opuszczam was i wybywam na sześciodniowe wakacje). Pora na zestawienie produktów, których najczęściej używałam w tym miesiącu.

-OPI Tasmanian Devil Made Me Do It. Jak wiecie, to mój sprawdzony i ukochany ulubieniec.

-Lancome Rouge in Love 165M. Świetna czerwień i generalnie świetna pomadka, jestem bardzo zadowolona z zakupu i rozmyślam nad kolejnym kolorem.

-Bell Rouge 2 Skin 054. Łatwy w obsłudze, zawsze pasuje do tego co mam na oczach bez względu na kolor.

-Sarah Jessica Parker Lovely. Kocham ten zapach a ponieważ skończyłam ostatnią buteleczkę jakieś dwa lata temu postanowiłam zaopatrzyć się w nową bo coraz rzadziej widuję je na allegro (nie mówiąc już o sklepach) i obawiam się, że niedługo może zniknąć na amen. Lovely to delikatny (ale trwały) zapach czystej, wypielęgnowanej skóry. Bardzo bardzo mój.

-Masło Floslek Czekolada i Wanilia. Pisałam już o nim nie raz, w tym miesiącu z przyjemnością używałam go do pielęgnacji stóp i rąk. Jest na prawdę treściwe i odżywcze wiec świetnie się do tego nadaje.

-Lush Dark Angels Fresh Facial Cleanser. Nadal w fazie testowania, ale chyba się polubiliśmy. Zabójczo pachnie, trochę jak mocna herbata Earl grey. No i ta nazwa :)

-moje paletki Inglot. Używane w czerwcu dość intensywnie, szczególnie 419P, 402P, 399P i 342M. 419 P to absolutnie genialna oliwka, która narobiła mi apatytu na zielenie na oczach :)
Muszę też zwrócić honor AMC Shine 118. Nie dogadywał się z bazą Hean ale na Make Up For Ever Aquacream 13 i MAC Bare Study wygląda świetnie. Cofam zarzuty co do braku pigmentacji. Był to cień, którego używałam praktycznie codziennie. Przepięknie opalizuje.



sobota, 25 lutego 2012

Ulubieńcy lutego



Koniec miesiąca znów nadchodzi znienacka :).Czas na ulubieńców miesiąca.

1.Luty na paznokciach upłynął od znakiem brokatu,flakies i innych efektów specjalnych.Oprócz tego często nosiłam ciemnoróżowe różowe pazurki.Na zdjęciu My Secret 104 i OPI Pink Flamenco.

2.Yves Rocher krem regenerujący Pure Calendula.Ma konsystencję gęstego masła do ciała,działał kojąco na moją przesuszoną mrozem i ogrzewaniem skórę.Idealny zimowy krem na noc.

3.YSL Baby Doll.Kolejny miesiąc w jego towarzystwie.Niestety kończy się definitywnie,dzisiaj czeka mnie ostatnie użycie :(

4.Elseve Total Repair 5 Instant Miracle.Odżywka cudotwórca!Recenzja wkrótce.

5.Floslek Kosmetyczna wazelina do ust.Recenjza TU.

6.NYC Sunny Bronzer.Świetny i tani matowy bronzer.Niestety to kolejny produkt,który niedługo mi się skończy.Na szczęście właśnie rozpoczęłam przygodę z Ziemią Egipską i coś czuję,że polubimy się na dłużej.

7.MAC Mineralize Eyshadow Daylight z kolekcji Naturally.Pisałam o nim TU.Używałam prawie codziennie w lutym,kocham ten niejednoznaczny kolor-kameleon.

8.Ecotools pędzel do pudru.Mięciutki,bardzo przyjemnie nakłada mi się nim bronzer.Kolejny udany produkt Ecotools.



Jacy są wasi ulubieńcy w tym miesiącu?


Ps.Jeszcze jedna mała sprawa.Wczoraj czytając komentarze pod postem Vex zdałam sobie sprawę z istnienia folderu spam dla komentarzy na Bloggerze.Zajrzałam do niego i okazał się,że znalazł się tam mnóstwo normalnych komentarzy :(.Bardzo mi przykro z tego powodu,mam nadzieję że nikt nie poczuł się z tego powodu zignorowany.Od tej pory będę regularnie sprawdzać ten forder.Mogę was zapewnić,że nie poddaję komentarzy pod postami żadnej cenzurze(usuwać je będę jedynie w przypadku ewidentnej reklamy czy obraźliwych,wulgarnych treści).Ewentualne znikające komentarze są winą błędnego wychwytywania spamu.

środa, 5 października 2011

Ulubieńcy września



Ulubieńcy miesiąca,to kolejny z filmików na YT które lubię oglądać.Bardzo cieszę się,że w blogowej sferze ta forma również się przyjęła-postanowiłam dołączyć się do zabawy.Dzisiejszy post będzie poświęcony produktom,których ze szczególną przyjemnością (i częstością :)) używałam w ubiegłym miesiącu.




MAC Warm soul Mineralize Blush.Pisałam o nim dokładnie TU i pozostaje mi tylko podtrzymać tą pochlebną opinię.Warm soul jest idealny w każdym calu-to mój Róż Wszechczasów.Odkąd go kupiłam (czyli od połowy śerpnia) tylko dwa razy użyłam innego koloru.




Kores lakier do paznokci 14 Pomegranate.Uniwersalny,piękny róż.To jeden z takich kolorów,który wybieram kiedy nie mam ochoty zastanawiać się za bardzo co wybrać i do czego mi to będzie pasowało.Do tego jest to produkt naprawdę dobrej jakości,napigmentowany i szybkoschnący.



L'biotica Biowax A+E serum wzmacniające.Niby zwyczajne serum złożone prawie wyłącznie z silikonów a jednak działa skuteczniej niż inny preparaty ochronne,które stosuję na końcówki włosów.Wygładza,nabłyszcza i sprawia że wysuszone końce prezentują się znacznie lepiej.Ładnie pachnie,ma wygodny aplikator i było bardzo tanie ( w promocji poniżej 9zł).Jestem zaskoczona,kupiłam z ciekawości bez większego przekonania a okazał się bardzo dobre.Nakładam je również na suche włosy w celu ujarzmienia puszenia się w awaryjnych sytuacjach.Działa.



Moshino Hippie Fizz.Kupiony jeszcze w lipcu,używałam go niemal bez przerwy aż do dnia dzisiejszego(a to nie zdarza mi się zbyt często przy sporej ilości flakoników w kolekcji).Bardzo zgrabny,owocowy koktajl z nutą czystości przywodzącej na myśl świeżo wypraną i wysuszoną na słońcu pościel.W komplecie z buteleczką bardzo optymistyczny i zaskakująco trwały.




MAC Plumful.Uwielbiam ją i jest to kolejny kosmetyk,który towarzyszył mi przez cały wrzesień.Bardzo ładnie ożywia kolor ust,ale jednocześnie nie rzuca się w oczy i nie czuję się jakbym miałą napisane na czole "popatrzcie na jej superkolorowoneonowoodblaskowoagresywną szminkę ;)".

Maybelline błyszczyk Treat Me Sweet.Pomimo drobnych wad(słodki smak i fakt,że z opakowana natychmiast starły się drobinki) lubię go i używałam szczególnie często we wrześniu.Ładnie pachnie,jest gęsty i trwały.Przypomina mi trochę Lancome Juicy Tubes,ale 8 razy tańsze.Warto przetestować,dostępny jest spory wybór wariantów smakowych i kolorystycznych.



Essence korektor antybakteryjny(niestety górna część opakowania zaginęła w akcji,ale wiem że jest to odcień jaśniejszy z dwóch dostępnych).Nie jest idealny bo nie trzyma się na twarzy zbyt długo,ale dobrze radzi sobie z kryciem niedoskonałości.Jest gęsty i ma właściwości gojące.Z braku lepszych alternatyw stosuję go codziennie,kiedy tylko mam coś do ukrycia(a niestety najczęściej mam :( )

Garnier Roll-on przeciw cieniom pod oczami.Szykuję się do napisania oddzielnego posta na temat tego korektora,więc na razie powiem tylko że bardzo go lubię.



A jacy są wasi ulubieńcy września?

sobota, 23 lipca 2011

Nazywam się Burn i jestem perfumoholiczką :)

http://perfumum.blox.pl/resource/perfume.jpg

Moja przygoda Wizaż.pl miała początek w 2005.Ponieważ rozpoczęła się ona od forum Perfumy zapachy zajmują i zawsze będą zajmowały szczególnie miejsce w mojej kosmetykomaniaczej duszy :).
Odkąd pamiętam lubiłam wszystko co ładnie pachnie więc uzależnienie od perfum było tylko kwestią czasu.Jak wam kiedyś wspominałam, moimi pierwszymi prawdziwymi perfumami były YSL Baby Doll.Kocham ten zapach do dziś i uważam za mój ulubiony.Właśnie kończę kolejną z rzędu buteleczkę i już myślę o zakupie nowej bo bez BD żyć nie mogę.
Bywały chwilę,kiedy w mojej kolekcji znajdowały się na prawdę zawrotne ilości flakoników a ja nie kupowałam ani ciuchów,ani kolorówki-wszystkie oszczędności zamieniałam na pachnące buteleczki.
Przetestowałam wiele perfum,niektóre pokochałam i zostawały ze mną na dłużej,inne były romansem trwającym jeden flakonik,jeszcze inne wymieniałam na wizażowym targowisku bo okazywały się niewypałami.
Szuflady był wypchane próbkami i małymi odlewkami od zaprzyjaźnionych wizażanek a nadgarstki codziennie pachniały nowym zapachem,który poddawałam testom.
Na forum Perfumy poznałam wiele wspaniałych osób,z niektórymi utrzymuję kontakt do dziś,także w świecie rzeczywistym(tak,to o was mowa dziewczyny :D)
Odkąd przestałam udzielać się na forum ilość nowych zakupów zmniejszyła się a ja zaczęłam bać się,że ogromne zapasy zestarzeją się i zespują.Miałam bardzo dużo dużych flakoników z niewielkim ubytkiem,czas więc było zająć się ich radosnym zużywaniem :).
Długo to wszystko trwało,ale w końcu perfumy zaczęły się lawinowo kończyć,apogeum ten stan osiągnął w tym roku.
Teraz moja kolekcja nie do końca odzwierciedla to,co kocham najbardziej(wiele z najukochańszych zapachów zużyłam w pierwszej kolejności) ale oczywiście jest w niej wielu ulubieńców.Postanowiłam,że moje ukochane zapachy odkupię sobie jak kolekcja oczekujących na zużycie flakoników się skurczy.
Ostatnio zużyłam min. D&G L'eau The One,Gucci Envy Me,Paris Hilton Heiress(tak wiem wiem Paris Hilton,ale zaręczam że kiedy odłożymy uprzedzenia na bok pozostaniemy z bardzo fajnym i trwałym owocowym zapachem ;) ),E.Arden Green Tea,SJP Lovely,Gucci II EDP,Avon Percieve i kilka innych.

Zawsze uważałam perfumy za skarby :).Dzisiaj chciałabym się z wami moją kolekcją skarbów podzielić oraz zdradzić top 10 zapachów.Kto wie,może jest nas(perfumoholiczek) więcej.Od niepamiętnych czasów nie kupuję perfum w Sephorze czy Douglasie(z wyjątkiem super promocji o których napiszę później) bo zdecydowanie bym zbankrutowała.Zaopatrywałam się i nadal się zaopatruje w Superpharmie(dzięki Bogu za wspaniałe promocje jakie tam mają) i na allegro(wyczulone perfumomaniacze oko pozwala mi ustrzec się wszechobecnych podróbek ;) ).



Kenzo Flower EDP-to już moja druga butelka.Piękny,bardzo oryginalny fiołkowo-pudrowy zapach.Niektórzy go kochają (jak Burn :) ) a niektórzy nienawidzą (jak moja mama).Pewne jest jednak to,że to perfumy wyjątkowe i nie do pomylenia z czymkolwiek innym.

Nuta głowy: głóg, czarna porzeczka.
Nuta serca: róża, jaśmin, fiołek.
Nuta bazowa: opoponax, wanilia, białe piżmo.

Juicy Couture EDP-również moja druga butelka.Kupiona w Douglasie na przecenie za 99zł za 100ml!Nie mogłam się oprzeć okazji.To dość ciężki,słodko-kwiatowy zapach o wyraźnej nucie gardenii.Ponieważ kocham gardenie trudno mi się takim zapachom oprzeć.Większość z moich ulubieńców zawiera gardenię :).
Juicy Coutre to tzw. killer czyli bardzo trwały i ogoniasty zapach

Nuty zapachowe:
nuta głowy: arbuz, mandarynka, passiflora, nagietek, zielone jabłko, wodny hiacynt, zmiażdżone liście
nuta serca: tuberoza, dzika róża, lilia
nuta bazy: créme brulée, wailia, nuty drzewne, paczuli



Marc Jacobs Daisy EDT- Daisy to delikatny,zwiewny i dziewczęcy zapach idealny na lato.Trochę słodki,trochę gorzki,trochę świeży.Piękny.Wbrew niektórym opiniom,moim zdaniem jest bardzo oryginalny.Oczywiście,jest tu też i gardenia.Flakon z ogromnym,kiczowatym kwiatkiem uważam za jeden z najbardziej udanych :).
Niestety Stokrotka,dość słabo się na mnie trzyma.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: dzika truskawka, liście fiołka, czerwony grejfrut
nuta serca: fiołek, jaśmin, gardenia
nuta bazy: esencja waniliowa, piżmo, białe drzewa (white woods)

Britney Spears Fantasy EDP-Jeżeli kochacie słodkości to koniecznie musicie dać szansę temu zapachowi.Jego niewątpliwą zaletą jest fakt,że można go kupić w Superpharmie w bardzo przystępnej senie(za moją 30-stkę zapłaciłam 59zł).
"W środku" siedzą same pyszności: biała czekolada,wata cukrowa...mniam.Do tego wszystkiego nie sprawia wrażenia zbyt spożywczego,jest też sporo zalotnej kobiecości.Fantasy to prawdziwy zbieracz komplementów.Do tego jest diabelnie trwały,trzyma się nawet po prysznicu i myciu włosów.Bardzo go lubię.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kiwi, śliwka chińska
nuta serca: biała czekolada, jaśmin, biała orchidea
nuta bazy: korzeń irysu, piżmo

YSL Baby Doll-moje kochane!Piękne połączenie róży,grejpfruta i porzeczek.Trochę słodkie,trochę kwaśne.I owocowe i kwiatowe.Dla mnie Baby Doll to cała ja :).Gdybym musiała używać jednego zapachu do końca życia na pewno byłoby to Baby Doll.Trwałość bardzo dobra.

Nuty zapachowe
Głowy: czarna porzeczka, pomarańcza, jabłko, ananas
serca: róża, frezja, konwalia, heliotrop
bazy: cedr, drzewo sandałowe, bób tonka, wanilia



Aquolina Pink Sugar EDT-Piekielnie trwały,piekielnie słodki i mocno pikantny.Duża ilość cukru(także tego gorzkiego,karmelizowanego) łączy się z przyprawami i odrobiną owoców.To już moja 3 butelka.Kiedyś dałabym się za niego pokroić,teraz nadal za nim przepadam ale używam rzadko.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: pomarańcza sycylijska, liście figowca, maliny, bergamotka
nuta serca: konwalia, czerwone porzeczki, wata cukrowa, lukrecja
nuta bazy: wanilia, karmel, piżmo


Oriflame Amber Elixir EDT
-Wywąchane :) u koleżanki.Spodobały mi się,więc postanowiłam kupić malutką 30-stkę.To bardzo udana kompozycja,miękka,słodka i bogata.Zdecydowanie o jesienno-zimowym i rozgrzewającym charakterze.Trwałość zaskakująco dobra,zazwyczaj perfumy Oriflame i Avon nią nie grzeszą.

Nuty zapachowe: nuty ambrowe, mandarynka, migdały, piżmo


Moshino I Love Love EDT- Kuzyn lubianego przeze mnie D&G Light Blue(i tak,wiem że wszyscy go lubią ale co ja poradzę,że dla mnie to taki przepiękny zapach).
Fajny zapach zarówno na lato jak i na mroźną zimę(jego cytrynowość z jakiegoś dziwnego powodu kojarzy mi się z mroźnym dniem,podobnie jak LB).Orzeźwiający,nieprzytłaczający i po prostu ładny.Lubię też jego flakonik.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: pomarańcz, grejpfrut, czerwona porzeczka
nuta serca: wodna lilia, herbaciana róża, konwalia, cynamon
nuta bazy: piżmo, drzewo cedrowe, drzewo tanaka


Lolita Lempicka Si Lolita EDP -mój najnowszy zakup z przed kilku miesięcy.Ten zapach to bardzo pikantna i nieco wytrawna szarlotka w płynie.Bardzo mi się spodobał,ale szczerze mówiąc nie wiem ile zajmie mi zużycie tej 100-tki.Może trzeba było wybrać mniejszą pojemność.To nie jest łatwy zapach na co dzień,pomimo całego swojego uroku.
 Mógłby być nieco bardziej trwały.

"Łączy nuty orientalno-kwiatowe z pikantnym akordem i stanowi wysublimowaną mieszankę mandarynki, bergamotki, ziaren różowego pieprzu, słodkiego zielonego groszku, żywicy elemi, ambry, paczuli, bobu tonka"

Versace Crystal Noir EDP-Crystal Noir wraz z jego młodszym owocowym bratem Bright Crystal to bardzo udane zapachy,choć skrajnie różne.
CR to ciężki,słodki zapach z gardenią w ogromnej,odurzającej ilości.Nieodłącznie łączy się w mojej głowie z mroźnymi porankami i ciepłym swetrem.

"Nuty serca Crystal Noir to gardenia, świeża i zmysłowa, oczyszczony amber, niemal transparentny by osiągnąć uwodzicielski i zmysłowy efekt"


Gucci Rush EDT-Kolejny gardeniowy killer-dziwadło.Odurzający,mocny i bardzo trwały.Niesamowicie charakterystyczny.

Typ: szyprowo-owocowy
nuta głowy: gardenia, frezja
nuta serca: jaśmin z Madrasu, róża damasceńska, kolendra
nuta bazowa: wanilia, paczula, wetiweria

Kenzo Jungle Elephant EDP-Mocne,esencjonalne cynamonowo-maciejkowe cudo.Porcja "Słonia" większa niż 2-3 psiknięcia zwala z nóg.Przepadam za tym zapachem.Bardzo oryginalny.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, kardamon, kumin, goździk (korzenny)
nuta serca: ylang-ylang, lukrecja, mango, heliotrop
nuta bazowa: paczula, wanilia, ambra, cashmeran


Demeter Laundromat i Pure Soap EDC-zapachy dokładnie takie,jak mówi nazwa.Przy całej mojej miłości do słodyczy i owoców,przepadam też za zapachem proszku do prania :)

W przepięknym,plastikowym opakowaniu zastępczym ;) kryje się Oriflame Divine EDT.Mój ulubiony zapach z Oriflame.Wart spróbowania,jeżeli jeszcze go nie znacie.Jest na prawdę piękny.

"Delikatne połączenie świeżych nut kiwi, hiacynta, bambusa oraz kwiatów: orchidei i róży. Wszystko to otoczone miękkością białego piżma i drewna sandałowego plus słodycz śliwki i maliny"

Yves Rocher Rose Absolue EDP-Moja druga butelka,otrzymałam ją za 1zł korzystając z urodzinowej promocji YR. Róża zgrabna,delikatna i dziewczęca.Słodka i nieco pikantna za sprawą cynamonu

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cynamon, kwiaty
nuta serca: róże
nuta bazy: paczula, bób tonka, wanilia


A teraz moje perfumowe TOP 10 :)

1.YSL Baby Doll
2.Lacoste Pour Femme
3.Lacoste Touch of Pink
4.Sarah Jesscia Parker Lovely
5.Chanel Coco Mademoiselle
6.Armani Diamonds EDP
7.Gucci Addict 2/Versace Bright Crystal/sezonówki Escada
8.D&G Light Blue
9.Kenzo Flower EDP
10.Chanel Chance EDP


Moje perfumowe zachcianki(zapachy których jeszcze nie miałam i chciałaby kiedyś kupić)

-Gucci Flora EDT lub EDP
-Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh
-S.Ferragamo Attimo lub Attimo Florale
-Moshino Hippie Fizz
-Masaki Masaki EDP
-Ralph Lauren Romance



A wy?Kochacie perfumy tak jak ja?Jakie są wasze ulubione zapachy?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...