Podobają mi się bardzo szare lakiery ale to dla mnie dość trudny kolor.Większość z nich powoduje,że mam trupio sine ręce i po prostu źle wyglądam.Zoya Dove to delikatna,łagodna szarość z domieszką beżu.Jeżeli chodzi o odcienie szarości,okazała się strzałem w 10!
Bardzo dobrze się nakłada,ładnie kryje.Lubię Zoyę,ten lakier nie jest wyjątkiem.Na palcu serdecznym Essie a Cut Above,Podoba mi się,jak różowo-miedziany heksagonalny brokat komponuje się z Dove.
Lakiery Zoya możecie kupić w internetowym sklepie Camelleo oraz w ich wrocławskich oddziałach stacjonarnych.
Jak wam się podoba?
Zrobiłam też w ciągu ostatnich dni zakupy kosmetyczne.Uzupełnienie zapasów i parę nowości poleconych mi przez koleżankę (Asiu :* )
1.Eveline Advance Volumiere.Odżywka-baza pod tusz do rzęs.Wydłuża dzięki białym włókienkom.Aktualnie w promocji za 9,90zł we wrocławskim Feniksie (na parterze :))
2.Preparat do skórek Eveline.Użyłam wczoraj po raz pierwszy,wrażenia jak najbardziej pozytywne.
3.Tusz Rimmel Sacndaleyes wodoodporny.Wreszcie wodoodporna wersja tego tuszu doczekała się premairy.
4.Eveline Big Volume Lash wodoodporny.Zbiera dobre recenzje na KWC.
5.Lakiery Rimmel Sky High z nowej kolekcji 60sec,słynny Max Factor Fantasy Fire oraz Miss Sporty w pięknym kobaltowym odcieniu.
6.Krem-żel Eveline Biohialuronic 4D.Zachęcił mnie kwas hialuronowy wysoko w składzie oraz wyciąg z drożdży,bratka i olejek arganowy.Użyłam go dopiero 3 razy ale zapowiada się bardzo fajnie.
7.Kolenja butelka mojego ulubionego płynu do demakijażu.Muszę poświęcić mu oddzielny post.
8.Po zużyciu suchego szamponu Isana wróciłam do Swiss o Par Frotte.Czy chciałybyście przeczytać post poświęcony porównaniu tych dwóch produktów?