poniedziałek, 9 lipca 2012

Wakacyjna kosmetyczka


A raczej dwie wakacyjne kosmetyczki, za to niezbyt duże :). Dla tego też jeżeli ktoś mi tu zaraz napisze, że dużo tego to strzelę w zęby :). Tak jak nie jestem fanką wyjazdów w dzicz czy pod namiot, tak nie jestem w stanie zabrać ze sobą jedynie mydła na wakacje.

Najpierw kosmetyczka z kolorówką i przyrządami okołokolorówkowymi:



Absolutny niezbędnik do oczu. Tusz Eveline, kredka Yves Rocher, cienie MAC Sable, Vapour, Grand Entrance i Swiss Chocolate ( ten wydał mi się szczególnie akuratny w obliczu celu podróży :) ). Dodatkowo najlepsza baza pod cienie/ cień w kremie na świecie, czyli Make Up For Ever Aqua Cream  nr 13.


Do twarzy podkład Pixie Cover De Luxe, ziemia egipska Ikos, MAC Warm Soul Mineralize Blush, Korektor Make Up For Ever Full Cover i dwie próbki BB creamu skin 79 (ciągle w fazie testów).


Idąc dalej, zalotka, pilniczek, zmywacz w opakowaniu zastępczym, ukochany OPI Tasmanian Devil Made Me Do It, rzepy do odgarniania kudełków z twarzy oraz perfumy. Zabieram resztkę Chanel Chance Tendre oraz dwie przypadkowe próbki na wszelki wypadek. Nie ma bowiem większej tragedii niż brak perfum, kto wie czy nie będę ZMUSZONA :) przygarnąć na lotnisku jakiegoś zbłąkanego flakonika ;).


Pędzle. Niezbędny do podkładu i różu + pędzel do bronzera i kilka do oczu. Wszystkie Sigma.


Do ust jeden błyszczyk, ulubieniec czyli Bobbi Brown w kolorze Bright Pink, Lancome Rouge in Love 165M (gdyby zachciało mi się czerwieni na ustach a zachce się na pewno), dwie pomadki ochronne. Avene jest zaskakująco fajna.


Druga kosmetyczka zawiera całą pielęgnację.


Próbki. Bo czemu nie?


Do włosów. Biosilk Silk Filler bez którego nie ruszam się z domu (nie dosłownie, ale nie jestem w stanie opanować rozczesywania włosów bez jego pomocy), suchy szampon Garnier Fructis (dlaczego na boga nadal nikt nie wprowadził małych buteleczek suchego szamponu? W miniaturze znaleźć można już wszystko a tego ciągle nie), serum Biovax do ochrony końcówek, odżywki Chihitsai i Isana.


Do ciała szampon (a właściwie płyn do kąpieli dla matek Babydream, który spokojnie nadaje się także do mycia ciała), dezodorant, mini żel waniliowy Yves Rocher, balsam Soraya (tym razem bez brokatu :) ).

Do twarzy. Płyn do demakijażu w opakowaniu zastępczym, żel do twarzy, mini kremy (Glossybox na prawdę przydaje się w tej kwestii) i papka Jadwiga.


Na koniec najmniej ciekawe akcesoria czyli szczotka, pasta, maszynka i bagietki.


Co wy musicie koniecznie mieć w swojej kosmetyczce wakacyjnej?

29 komentarzy:

  1. ja na wyjazdy nie polecam zabierania całych perfum bo mogą się rozlać/rozbić*, natomiast świetnym pomysłem jest atomizer do perfum :)

    *- skreśl niepotrzebne

    OdpowiedzUsuń
  2. ojj, u mnie byłaby podobna lista ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam, moja wakacyjna kosmetyczka wygląda podobnie :P Wyjazd na wakacje nie oznacza wakacji z dbania o siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszkę tego zabierasz ze sobą :)) :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja lista byłaby podobna.... dołożyłam jeszcze z jeden lakier i koniecznie cążki do skórek:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ee, nie jest tego aż tak dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam zawsze biorę mniej ze sobą, jeśli wiem, że mam w planach więcej kosmetyków kupić :D Ale jeśli ktoś wyjeżdża nad morze/ w góry kosmetyczka jak najbardziej OK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dla mnie normalna ilosc :) sama nei lubie sie ograniczac i lubie miec wybor w kosmetykach nawet na wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nooo poza cieniami to prawie jak moja kosmetyczka tyle że ja zawsze biorę jeszcze krem do rąk i jakieś chusteczki nawilżające np. do przemycia rąk (to już nie konieczne)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzepy do odgarniania kudełków z twarzy, a cóż to za wynalazek? :D Uwierz mi, że ja jak jadę gdzies na 2-3 dni to biorę kosmetyczkę wielkości tych dwóch i jeszcze trochę, poza tym ja się jeszcze nie rusze nigdzie bez prostownicy, więc kolejne kg do bagażu a potem idzie mały talib o_O

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja na wakacjach rezygnuję z cieni do powiek, wystarczy mi liner i maskara jeśli chodzi o oczy. Do tego podkład, korektor, puder, brozner lub róż, coś na usta i starczy jeśli chodzi o kolorówkę. :)
    Natomiast pielęgnacja wygląda ponownie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że jesteś przygotowana na wyjazd:) hehe.. sporo tego!

    OdpowiedzUsuń
  13. No trochę tego zabierasz :D Kiedyś sama zabierałam jeszcze wiecej, ale po kilku-kilkunastu wyjazdach, kiedy finalnie okazywało się, ze korzystałam jedynie z micela, kremów, podkładu, brązera, tuszu do rzes i czegoś ochronnego na usta, zaczęłam minimalizować część bagażu kosmetycznego dotyczacego twarzy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja moja kosmetyczke na wakacje zminimalizowałam jak sie da :))
    Pozdrawiam, Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja lista jest o wiele krótsza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aqua cream nr 13 to cudny produkt, sama często po niego sięgam. Na pędzle Sigmy narobiłam sobie ochoty, mam tylko jeden pędzel z tej firmy, ale bardzo go lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tyle zabieram na roczny wyjazd :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W sam raz na wyjazd ;D próbki są bardzo poręczne w podróży ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też tyle biorę :P Zawsze lepiej mieć, niż żeby potem czegoś Nam brakło :D Tylko ten balsam Soraya nawilżający baaaaardzo mnie uczulił, ehh...

    Pozdrawiam :***

    OdpowiedzUsuń
  20. ja czasem mam tylko bagaż podręczny, więc ciężko jest ;) a jak jadę gdzieś, gdzie jest gorąco - woda termalna jest niezastąpiona

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem zgrabny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No i to się nazywa ekwipunek na wakacje :)
    Ja też mam zawsze dużo kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Według mnie wcale nie jest tego tak dużo. Są same najpotrzebniejsze rzeczy :) Przyznam szczerze, że u mnie zawsze jest masa kosmetyków pielęgnacyjnych :D

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  24. balsam - mój ulubieniec. ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Rok temu w zestawach wakacyjnych Klorane miało mini suchy szampon z owsem, był tam chyba też ich zwykły mini szampon i żel pod prysznic (?)ale w wersji z grantem. Widywałam te zestawy jeszcze jakieś dwa miesiące temu w aptekach. Nie znam suchego szamponu Garniera, więc nie mam porównania, ale Klorane wydaje mi się w porządku. Na pewno jest lepszy od Beauty Formulas, który wywołał u mnie łupież.

    OdpowiedzUsuń
  26. Widze ze używasz mojego ulubionego balsamu firmy Soraya z serii So pretty ! Balsam nawilżająco- wygladzajacy kupiłam również do mojej wakacyjnej torebki ale nie mogę sie z nim rozstac ! Balsam oprócz fajnego zapachu i super szaty graficznej daje świetny efekt ! Super pielęgnuje skore - bardzo dobrze nawilża i wygładza. Ja uzywam raz lub dwa razy dziennie i stwierdzam ze jest bardzo wydajny. No a skora wygląda o wiele lepiej - ma ładny koloryt, jest dogłębnie nawilżona. Polecam !

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość-dziękuję :).Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić,że czytam każdy napisany komentarz.

Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję będą od razu usuwane.Nie mam nic przeciwko linkom związanym z tematem posta(np. link do Twojej recenzji danego produktu itp),ale nie zostawiajcie proszę komentarzy w stylu "Super blog,zajrzyj do mnie"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...