poniedziałek, 12 marca 2012

Moja nowa miłość: YSL Rouge pour Couture Glossy Lip Stain 12 Corail Fauve



Znalazłam produkt idealny,kosmetyk bez wad.Jego wadą jest tylko i wyłączne wysokopółkowa cena (130zł za 6ml) ale i to udało mi się obejść w pewnym stopniu kupując go w sephorowskiej promocji -20%.
Nic nie wiedziałam o premierze YSL Glossy Lip Stain (może dla tego,że raczej nie kupuję pomadek droższych niż te z MACa),szminka trafiła w moje ręce przypadkiem,kupiła ją sobie moja ciocia.Kiedy tylko przetestowałam natychmiast rzuciłam się do wyjścia (zrzuciłam piżamę i nieco się ogarnęłam bo był to akurat jeden z tych leniwych piżamowych dni :D).Pojechałam do Sephory i kupiłam.Dlaczego?Co mnie tak w niej urzekło,że dokonałam arcy impulsywnego zakupu?
Otóż dla mnie jest ot produkt idealny,coś czego od dawna szukałam.Lubię malować usta,maluję je wręcz maniakalnie i zawsze muszę mieć warstwę jakiegoś nawilżacza.Nienawidzę uczucia "gołych" wyschniętych ust,nie lubię lekkich błyszczyków.Szminka czy inny specyfik musi być wyczuwalna i nawilżająca.Bardzo lubię kolorowe usta,ale jednocześnie zazwyczaj szminka jest albo trwała albo nawilżająca.Nie lubię wysuszających produktów typu long lasting ale nie mam czasu na staranną replikację tych lżejszych i bardziej nawilżających.
Spodobała mi się więc idea stainów na długo barwiących usta,mogę raz pomalować nim usta a potem tylko odświeżyć nawilżenie przez dodanie bezbarwnego błyszczyka czy balsamu bez konieczności wyciągania lusterka czy też ścierania koloru.Niestety stainy,których do tej pory używałam(Essence,Catrice,Astor) nie były tak trwałe,jakbym tego oczekiwała,forma pisaków utrudniała wygodne użycie.
YSL wysłuchał moich modłów :).Stworzył hybrydę błyszczyka,pomadki i staina.Coś co ma piękne błyszczące wykończenie,jest bardzo bardzo trwałe i nie wysusza ust.


Pomadka zamknięta jest w bardzo ładnym i eleganckim opakowaniu,nie jest ono może tak piękne jak Rouge Volupte,ale nadal cieszy oko.Aplikator jest na prawdę przemyślany,ma kształt sercopodobny i niezwykle łatwo nim umalować usta nawet jeżeli wybierzemy intensywny kolor.
Zaraz po nałożeniu na usta Glossy Stain jest płyny,przypomina większość stainów.Jednak po około minucie zastyga i staje się super błyszczącym,gęstym błyszczyko-pomadkowym połączeniem.Polska nazwa produktu to bodajże lakier do ust i coś w tym jest,usta lśnią bardzo intensywnie.Kolor,który wybrałam to 12 Corail Fauve,ciepła koralowa czerwień.Kiedy zastyga robi się bardziej czerwony,niż sugerowałby to kolor kosmetyku w opakowaniu (widać tam różowe tony,które na ustach znikają).Efekt można dowolnie stopniować,nakładać jedną lub więcej warstw,coś jak w przypadku pomadek MAC o wykończeniu lustre.Efektem jest soczysty,nasycony kolor ale nie w 100% kryjący.Udało mi się znaleźć czerwień idealną,czuję się w tym kolorze bardzo dobrze i z przyjemnością noszę go na co dzień.






Pomadka jest nie do zdarcia.Wytrzymuje jedzenie,picie i mój wieczny słowotok :D.Dodatkowo dzięki stainowym właściwościom pigment wgryza się w usta.Lustrzany połysk jakimś magicznym sposobem nie zjada się a uczucie nawilżenia pozostaje.Nie będę podawać przedziałów godzinowych,bo dla każdego jest to kwestia indywidualna,zależy od tego co robimy w ciągu dnia.Powiem tylko,że poprawki nie są praktycznie konieczne a zazwyczaj nosząc intensywną w kolorze szminkę bardzo często muszę ją reaplikować.Zachodzę w głowę,jak to jest możliwe.Pomadka wygląda bardzo lekko i "żelkowato",w ogóle nie czuć jej na ustach(czuć jedynie nawilżenie typowe dla błyszczyka).Jak coś tak delikatnego może być tak trwałe?!

I'm in love.Mam sporo ulubieńców,ale na tak idealne produkty trafiają się raz na 50 lat :).Nawet cenę jestem w stanie mu wybaczyć,jeżeli tylko będę mogła sobie na niego pozwolić na pewno będę kupować dalej.Kusi mnie jeszcze kilka kolorów,dostępnych jest kilka czerwieni,korali,różów,pomarańczy ale też bardziej neutralne odcienie.Nie wiem jednak,czy trwałość tych ostatnich dorównuje bardziej intensywnym kolorom.
Damska część mojej rodziny jest tą szminką zachwycona i nie tylko ja zostałam jej fanką do grobowej deski.

Polecam wam chociaż rzucić na nie okiem,może tak jak ja znajdziecie w nim swój produkt idealny.

Ocena: 6



YSL+armocromia.jpg


Testowałyście ten produkt?Może macie z nim jakieś doświadczenia!

51 komentarzy:

  1. Piękny kolor, świetnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor mnie zachwycił na zasadzie miłości od pierwszego wejrzenia!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ha,czyli nie tylko ja w blogosferze jestem ich fanką :)

      Usuń
  3. o nie, po co ja tu wchodziłam... ;P muszę się przyjrzeć temu cudeńku !

    OdpowiedzUsuń
  4. dlaczego mi to robisz!?! dlaczego piszesz o czymś do czego mam słabość i tak kusisz!:( ?? dlaczego, oj dlaczego!?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, ale mnie zaciekawiłaś... Wybór kolorów jest ogromny, więc oczywiście od razu upatrzyłam coś dla siebie. Problem tylko jeden- jak zdobyć fundusze na to cudeńko? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już myślę,jak by tu kupić sobie następne :D

      Usuń
  6. Kolor mój ukochany. <3 Szkoda, ze mnie obecnie nie stać, bym na pewno kupiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W razie przypływu gotówki polecam zdecydowanie :)

      Usuń
  7. Fantastycznie prezentuje sie na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale to samo zrobił kiedyś dior
    właśnie lakier na usta - to był fenomenalny błyszczyk - raz, że tafla, dwa że mega trwały
    odkryłam go jako nastolatka, całe lata przywoziłam z zagranicy, jeszcze sephory u nas nie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie testowałam tego produktu,ale dziecko YSL ma w sobie sporo ze szminki,nie tylko błyszczyka

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. To to żelkowe wykończenie wygląda tak właśnie hm...smakowicie :).

      Usuń
  10. piękny kolor, bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. YSL wiadomo cud miód ale mnie coś znacznie bardziej zafascynowało a mianowicie Twoje rzęsy - PIĘKNE !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D,co ja bym dała żeby to było dzieło natury ;)

      Usuń
  12. Matk z córką, opis brzmi rewelacyjnie, a wygląda na Twoich ustach jeszcze lepiej ! Chcę taką "odporną" szminę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. Co śmieszne,to był pierwszy kolor po jaki sięgnęłam :D.Rzadko się udaje mi się wybrać tak rach ciach.

      Usuń
  14. Bosz... Dlaczego to musi tyle kosztować?! te kolory są tak piękne... T.T

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pogniewałabym się za niższą cenę,to prawda ;)

      Usuń
  15. No pięknie się to prezentuje na ustach! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ładny kolor,ale jak dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest dość jasno-wyrazisty na żywo,raczej nie ciemny.W razie czego jest sporo bardziej neutralnych odcieni.

      Usuń
  17. Cześć!
    Chyba skuszę się na to cudeńko! Kurcze coraz bardziej mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  18. Testuję ten produkt od dwóch tygodni i niestety za ideał go nie uważam. Jest dobry ale przesusza usta (raz nosiłam dwa dni pod rząd i usta były w tragicznym stanie), nie wytrzymuje jedzenia (po obiedzie konieczna poprawka) i aplikator nie należy do łatwych - mam kolor 14 i może to kwestia koloru ale trzeba mieć sporą wprawę żeby pokryć jednolitą warstwą koloru usta.
    Jednak kolor i wykończenie sprawiają, że mogę znosić te niedogodności :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczaki,no widzisz czyli tak jak inne produkty to sprawa indywidualna.Ja uwielbiam bo uczucie,jakie daje na ustach bo nic a nic nie wysusza.

      Usuń
  19. Bardzo intensywny kolor, podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne jest to,że można stopniować intensywność/stopień krycia.

      Usuń
  20. Kupie, to jest pewne! :) Bardzo mnie ostatnio kusi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać,co o nim myślisz jak już się zdecydujesz :)

      Usuń
  21. no i fajnie :-) może się kiedyś skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepraszam, że nie zabłysnę inteligencją w swoim komentarzu, ale... Burn, zakochałam się w tym zdjęciu z Twoją buzią! Masz przepiękne rzęsy i fajne usta. Błyszczyk ślicznie się prezentuje, kolor podoba mi się nawet jeśli gustuję w chłodniejszych tonach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęczaku,sprawiłaś że na mojej twarzy pojawił się uśmiech,dziękuję :)

      Usuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. miłość jak najbardziej uzasadniona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. mogłam nie czytać? mogłam?
    a teraz muszę jechać do sephory :(

    OdpowiedzUsuń
  26. hej ja rowniez jestem zakochana w tym nowym produkcie z ysl do tego stopnia ze dzis zakupilam 3 stain, posiadam 13,15 no i dzisiejszy 17 i absolutnie je kocham w tym momencie wszystkie produkty do ust poszly w odstawke nie liczac balsamow na noc:) jest to dla mnie ideal szczegolnie do pracy kiedy nienawidze co godzine nakladac pomadki na nowo pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość-dziękuję :).Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić,że czytam każdy napisany komentarz.

Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję będą od razu usuwane.Nie mam nic przeciwko linkom związanym z tematem posta(np. link do Twojej recenzji danego produktu itp),ale nie zostawiajcie proszę komentarzy w stylu "Super blog,zajrzyj do mnie"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...