sobota, 21 stycznia 2012

Burn testuje: Alterra krem brązujący




Krem brązujący Alterra kupiłam w lecie,stoi na mojej półce już więc dość długo.Recenzję zacząć muszę od tego,że polska nazwa wprowadza w błąd,nie jest to bowiem krem brązujący (nie zawiera samoopalacza) a tonujący.Innymi słowy jest to coś pomiędzy kremem nawilżającym a podkładem,pielęgnuje i poprawia koloryt.
Zawiera ekstrakt z brzoskwini i,według producenta,jest przeznaczony do cery mieszanej i normalnej.

Występuje tylko w jednym kolorze,mnie bardzo on odpowiadał,ale podejrzewam że dla niektórych osób może być za ciemny.Odcień jest w miarę neutralny,bez wyraźnych ciepłych czy chłodnych tonów.Dobrze rozprowadza się na twarzy,daje całkiem niezły poziom krycia-w letnich warunkach wystarczający.Wykończenie raczej matowe,nie powoduje świecenia się a wręcz matuje,szczególnie w duecie z sypkim pudrem.



Konsystencja kremowa,ale nie tłusta.Nawilżenie przyzwoite,chociaż szczerze mówiąc zazwyczaj stosowałam go na krem nawilżający.Zawiera w składzie alkohol,wychodzę z założenia że nie ma co tego składnika demonizować,podobno szybko paruje z powierzchni skóry.Oczywiście,częste używanie np. toniku składającego się z dużej ilości alkoholu raczej nikomu nie służy ale kupując kosmetyki naturalne często spotkamy się w ich składzie z alkoholem,bo jest popularnym naturalnym konserwantem.W niewielkich ilościach nie powinien wywoływać wielkiego niepokoju ;).
Zapach kremu jest średnio przyjemny,cytrynowo-cukierniczy jak w przypadku innych produktów Alterra.

Utrzymuje się na twarzy całkiem sługo,porównywalnie do podkładów.Na prawdę byłabym z tego kremu bardzo zadowolona,gdyby nie fakt że mnie zapycha i to dość znacząco :(.Od jakiegoś czasu moja skóra stała się podatna na zapychanie i niestety ten krem znalazł się na liście szkodników.Mam wielką nadzieję,że kiedy wrócę do niego latem okaże się,że jest ok ale pewnie tylko się łudzę.

Polecam go przetestować,za kilkanaście złotych (10,90? nie pamiętam dokładnie) otrzymujemy 50ml bardzo dobrego produktu.Jeżeli nie będziecie miały takiego pecha jak ja,może się on stać godnym zamiennikiem dla podkładu w letnie upały.Do tego w składzie mamy sporo fajnych pozycji jak np. oliwa z oliwek,olej z pestek moreli czy olej sezamowy.



Znacie ten produkt?Jak go oceniacie?


Ps.Przepraszam za ostatnią absencję.Sesja i inne obowiązki powoli dobierają się do mojego wolnego czasu...:(

30 komentarzy:

  1. Ja akurat jak ognia unikam wszelkich brązujących kosmetyków- niestety nie przystających do moich predyspozycji urodowych...- aczkolwiek kosmetyki Alterra są całkiem niezłe- zwłaszcza pomadka nawilżająca do ust:)

    OdpowiedzUsuń
  2. kurde, pewno znowu kupię... na jakiej półce mam szukać ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam zamiar go wypróbować latem.
    Na mnie kosmetyki Alterry wpływają całkiem nieźle.Póki co nic mnie nie zapchało.Odpukać:)

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie to porażka-zapach i efekty :/

    OdpowiedzUsuń
  5. kupiłam i szybko wyrzuciłam. aplikacja to był koszmar. konsystencja też. a o nałożeniu na krem z filtrem (w końcu to lato było) nie było mowy. rolował się, wałkował i co tam jeszcze się da złego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam i nawet lubię, chociaż teraz jest za ciemny trochę. łatwo mi się go nakłada i nie jest na mnie tak widoczny jak każdy podkład. Zapach mi jakoś nie przeszkadza, w sumie poza nakładaniem go nie czuję, więc spoko. Dbam tylko o zapach swoich perfum. ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupiłam go niedawno... myślałam, że będzie to zwykły krem, który będzie jakby wyrównywał kolory skóry, a nie był fluidem ;P ale nie jest zły. Mnie się zapach podoba - jak ciasteczka brzoskwiniowe... używam rzadko, ale nie zapchał mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tonujący fajnie, ale zapychanie nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam skłonności do zapychania, więc może przetestuję go latem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie sie sprawdza:-) Bardzo go lubie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm może go wypróbują, skoro jest raczej tonujący niż brązujący :) jestem go ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. chciałam go kupić, ale jak zapycha to chyba zostanę przy Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi naprawdę przyjemnie, ale szkoda, że zapycha

    OdpowiedzUsuń
  14. Skutecznie zniechęciłam się ostatnio do kosmetyków Alterry.

    OdpowiedzUsuń
  15. może w lato spróbuję,na zimę wolę coś cięższego;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Teraz jest nawet na promocji w Rossmannie, ale mnie na szczęście nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. a przedwczoraj będąc w Rossmannie nad nim myślałam, dobrze, że nie wzięłam, bo mnie na pewno też by zapchał w takim razie

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie jest za ciemny, za to moja mama go pokochała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wczoraj mijałam go na półce i długo nad nim myślałam... wydaje mi się, że jest dla mnie za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej nie dla mnie, kolor zbyt ciemny :<

    OdpowiedzUsuń
  21. nawet nie wiedziałam że Alterra ma krem brązujący:)
    ale daje mojej skórze odpoczywać, zresztą skoro zapycha to nie dla mnie:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że jest tylko jeden kolor do wyboru :(

      Usuń
  23. fajnie wygląda:) Ja go nie widziałam, a co do alkoholu, często i gęsto to nośnik substancji aktywnych 9 nie zapominajmy o tym), sa to tzw. alkohole lotne:)Po aplikacji składnika ulatują ze skóry.

    OdpowiedzUsuń
  24. hej Burn, zostałaś przeze mnie otagowana Tag moje uzależnienia, jestem niezmiernie ciekawa Twoich odpowiedzi :)

    http://life-beauty-dreams.blogspot.com/2012/01/tag-moje-uzaleznienia.html

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość-dziękuję :).Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić,że czytam każdy napisany komentarz.

Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję będą od razu usuwane.Nie mam nic przeciwko linkom związanym z tematem posta(np. link do Twojej recenzji danego produktu itp),ale nie zostawiajcie proszę komentarzy w stylu "Super blog,zajrzyj do mnie"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...