czwartek, 30 sierpnia 2012

Ulubieńcy sierpnia i kredkowy romans


Ależ ja lubię te "ulubieńcowe" posty. Lubię je czytać i lubię pisać. Tak więc dzisiaj przyszedł czas na najczęściej używane produkty sierpnia. Wreszcie lato ma się ku końcowi :)! Upały powoli odpuszczają, niedługo zaczną żółknąć liście a powietrze będzie pachnieć jesienią. Dodatkowo w sklepach pojawiają się ubrania w jesiennych kolorach. Ach, uwielbiam wrzesień i jesień generalnie. Uwielbiam także dla tego, że po jesieni wreszcie doczekam się na ukochaną zimę. Do rzeczy jednak:

-Inlgot Sleeks Cream błyszczyk nr 103. Ciepła, pomarańczowo-koralowa czerwień. Nigdy wcześniej nie miałam błīszczyków z tej serii, ale kiedy zobaczyłam kolor postanowiłam się skusić. Pięknie pachnie, kolor fajnie ożywia twarz a opakowanie ma kształt próbówki :)- toż to produkt idealny dla mnie.

-Essence Get Big Lashes Waterproof. Nie jest to najlepszy tusz, jaki znam ale za 11zł (czy ile też on tam dokładnie kosztuje) jest na prawdę ok. Szczególnie, kiedy podeschnie i można nabrać więcej produktu na szczoteczkę. Kiepsko wydłuża, ale całkiem nieźle pogrubia.

-Benefit Hervana. Marzył mi się od premiery, w końcu udało się załapać na porządny rabat. Świetny róż, na pewno doczeka się recenzji niedługo. Używałam go praktycznie non stop w sierpniu.

-jeżeli chodzi o pazury to byłam w tym miesiącu szokująco monotematyczna, szczególnie jak na lakieromaniaczkę. Zanosi się, że ta monotematyczność potrwa też przez wrzesień bo popadłam w obsesję. U rąk Essie Sand Tropez a u nóg zwykły czarny OPI Black Onyx. Choć nie mogę uwierzyć w to co piszę, to malowałam pazury tylko nimi i na nic innego nie mam ochoty nadal. Czarny pedicure to genialna rzecz.

-nadal maniakalnie używam cieni Inglot (prawdę mówiąc, rozmnożyły mi się znów, także dajcie znać, jeżeli macie ochotę przeczytać post z aktualizacją :) ) a szczególnie 395P i 112AMC.

-Gucci Rush towarzyszył mi codziennie. O dziwo całkiem nieźle nosi mi się go także w upały. Jego odurzająca gradeniowość dobrze wpisuje się w tropikalny klimat, jaki ostatnio panuje we Wrocławiu. Buteleczka powoli ma się ku końcowi, ale to mnie raczej cieszy bo mam go od dawna i czas zużyć, zanim się zestarzeje. Niepokoi mnie tylko to, że Gucci przestało go produkować. Wstyd, to na prawdę wyjątkowy zapach.


Dodatkowo mam dla was ulubieńca ostatnich dni: makijaż na takim planie jak poniższy, ze specjalnym udziałem brązowej kredki. Do kredem i eyelinerów mam raczej ambiwalentny stosunek. Zazwyczaj ich nie używam i nie lubię, ale czasem ot tak po prostu przypominam sobie o ich istnieniu i przez jakiś czas nawiązujemy bliższe i intensywne relacje ;).  Poniżej zupełny zwyklak w ciepłej tonacji plus ciemnobrązowa, połyskująca kredka Yves Rocher (bo musicie wiedzieć, że kredki YR 3w1 są absolutnie genialne). Brązowa kredka to jednak świetny wynalazek. Dodaje odrobiny wyrazistości bez efekt zmęczonych oczu, jaki często daje czarny kolor w tej roli.






Użyłam cieni Inglot: łuk brwiowy 351M, powieka 330M, wewnętrzny kącik 395P, załamanie 357M.


46 komentarzy:

  1. no niby taka łatwizna ten makijaż i banalność, a wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie proste i nudne makijaże :)

      Usuń
    2. ja też bardzo lubię na codzień takie nieskomplikowane makijaże ;)

      Usuń
  2. cienie piękne:) moje kolory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zdecydowanie, inglotowe maty są na prawdę świetne

      Usuń
  3. Kiedy patrzę na ten makijaż, nasuwa mi się myśl, że Twoje oczy bardzo przypominają oczy Mariny (tej "wokalistki") :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygooglowałam sobie tą panią i faktycznie, coś w tym jest ;)

      Usuń
    2. Faktycznie podobne :) Bardzo mi się podoba ten makijaż!

      Usuń
  4. bardzo ładny makijaż ! Sybtelny i delikatny ! Przpiękny !
    Ahh Ci ulubieńcy, i jak ich nie kochać?:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam Gucci rush 2 i ślicznie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zrobić do niego podejście, jak skończy mi się Rush

      Usuń
  6. a ja na tę Hervanę coś zdecydować się nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też dość długo czekałam, aż upolowałam ale jestem bardzo zadowolona.

      Usuń
  7. Chętnie obejrzę Hervanę z bliska :) No i oczywiście nowe Inglotki!

    A do Sand Tropez coraz bardziej mnie przekonujesz :) Normalnie Twój blog doprowadzi mnie do ruiny finansowej przez te Twoje wszystkie Essie, którymi mnie nęcisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będę miała usprawiedliwienie, żeby pozamęczać was zdjęciami Inglotków i Hervanki :).

      Sand Tropez polecam bardzo, kupiłam go tak trochę bez przekonania ale okazał się strzałem w 10-tkę.

      Usuń
  8. hmmm te cienie z makijażu są cudowne, napiszesz mi numerki ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałam podpis na zdjęciu oraz opis co gdzie nałożone :)

      Usuń
  9. mam tusz z essence, ale w srebrnym opakowaniu

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze kolory cieni pod słońcem, wystarczają mi tylko takie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, ja wolę na co dzień nieco więcej połysku zazwyczaj ale takie maty są szlachetne w swojej prostocie.

      Usuń
  11. Lubię kredki z YR, świetny makijaż:)
    Pokaż Hervanę bo zastanawiam się, czy faktycznie jej potrzebuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokażę w takim razie :). Kredki z YR odkryła przypadkiem moja mama i teraz to jedyne kredki (no może poza Super Shock Avon), na jakie w ogóle zwracam uwagę. Przepadam też za ich kredkami do brwi.

      Usuń
  12. Pięknie i delikatnie, choc ja bym ta krechę pogrubiła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja mam zazwyczaj mam takie zapędy, żeby jak już robię kreskę eyelinerem czy kredką to robię grubą, ale tym razem starałam się trochę ,nomen omen, utemperować ;) żeby było delikatnie i ledwo widocznie.

      Usuń
  13. super ulubieńcy i piękny makijaż :) muszę spróbować wykonać podobny, bo jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. świetny makijaż na codzień, nigdy nie doceniałam brązowej kredki, ale chyba sobie takową sprawię :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, kiedyś myślałam że brązowa kredka nie jest dobra do ciemnych oczu ale byłam w tak zwanym mylnym błędzie :)

      Usuń
  15. gucci rush - ulubione perfumy mojej mamy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jakoś ostatnio też wzięło na czarny pedi:)

    OdpowiedzUsuń
  17. 112 z Inglota to mój najukochańszy cień:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też uważam, że brązowa kredka jest naj. I koniecznie pokaż post z aktualizacją cieni :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny makijaż, bardzo mi się spodobał kolor błyszczyka chyba też się skusze na taki;)

    zapraszam do siebie od czasu do czasu ;)

    http://twoje-kosmetyki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne kolory tych cieni posiadasz:) zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale masz ładne oczy/rzęsy :)) Śliczna uroda :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Boski makijaż.Serio serio.
    Ja poproszę posta z Inglotowym updatem bo się wybieram na zakupy i potrzeba mi inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładny, delikatny makijaż! :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze komentarze sprawiają mi wielką radość-dziękuję :).Postaram się w miarę możliwości odpowiedzieć na wszystkie pytania i mogę Was zapewnić,że czytam każdy napisany komentarz.

Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję będą od razu usuwane.Nie mam nic przeciwko linkom związanym z tematem posta(np. link do Twojej recenzji danego produktu itp),ale nie zostawiajcie proszę komentarzy w stylu "Super blog,zajrzyj do mnie"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...