Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gucci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gucci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 lutego 2013

Ulubieńcy stycznia


Przyszła moja ulubiona pora, pora na ulubieńców miesiąca. W styczniu dotarło do mnie bardzo dużo fajnych kosmetycznych nowości (nowy kosmetoholiczy rok rozpoczęłam z przytupem :) ), których używałam jednak za krótko, aby umieścić w tym zestawieniu. Było jednak kilka takich kosmetyków i akcesoriów, które towarzyszyły mi przez większość miesiąca.

1. Rossmann Synergen plasterki. Instytucja plasterków na niedoskonałości na noc jest mi doskonale znana, uwielbiałam niedostępne u nas plasterki Balea. Ostatnio koleżanka poleciła mi te rossmannowskie, i okazały się równie dobre. Nawet bardzo dobre. Są praktycznie niewidoczne (nie wymagają natychmiastowego przemykania się z łazienki i zawijania w kołdrę aby nie straszyć otoczenia) i na prawdę działają. Są teraz w promocji za mniej niż 7zł .

2. Baza Hean, stara ulubienica

3. Under 20 2w1 nawilżający krem z efektem stopniowego opalania. Kupiłam w promocji w Naturze przypadkowo a okazał się świetny. Świetnie nawilża, ładnie pachnie i rzeczywiście dodaje skórze lekko brzoskwiniowego odcienia. Co ciekawe, nie zawiera DHA.

4. Kredka Max Factor Natural Glaze. Bardzo łatwo malować nią wewnętrzną część dolnej linii rzęs a dodatkowo jest trwała.

5.  Benefit Posietint. Kocham. Kocham!

6. W duecie z tintem bardzo dobrze sprawdza się pędzel do podkładu mineralnego Sephora.

7. Cień Copperplate MAC do malowania brwi. Podpatrzyłam przypadkiem na YT i okazało się, że to idealny kolor dla moich brwi.

8. Pędzelek do brwi Lily Lolo

9. Po długiej przerwie wróciłam do tradycyjnych podkładów. Moja skóra jest wysuszona i potrzebuje więcej nawilżenia, dla tego płynna formuła sprawdza się lepiej. Najczęściej używałam starego znajomego Revlona Colorstaya (180 Sand Beige). Popularny Rimmel Match Perfection w słoiczku również okazał się trafionym zakupem.

10. Używając tradycyjnych podkładów na nowo odkryłam nieco zapomnianego Beauty Blendera. Wykończenie, jakie można za jego pomocą uzyskać jest absolutnie perfekcyjne.

11. Maybelline Falsies Waterpfoof. Kolejne podejście do tego tuszu i znów mam mieszane uczucia. Na pewno bardzo dobrze podkręca rzęsy.

12. Gucci Flora EDT

Podzielcie się swoimi ulubieńcami :)!

czwartek, 30 sierpnia 2012

Ulubieńcy sierpnia i kredkowy romans


Ależ ja lubię te "ulubieńcowe" posty. Lubię je czytać i lubię pisać. Tak więc dzisiaj przyszedł czas na najczęściej używane produkty sierpnia. Wreszcie lato ma się ku końcowi :)! Upały powoli odpuszczają, niedługo zaczną żółknąć liście a powietrze będzie pachnieć jesienią. Dodatkowo w sklepach pojawiają się ubrania w jesiennych kolorach. Ach, uwielbiam wrzesień i jesień generalnie. Uwielbiam także dla tego, że po jesieni wreszcie doczekam się na ukochaną zimę. Do rzeczy jednak:

-Inlgot Sleeks Cream błyszczyk nr 103. Ciepła, pomarańczowo-koralowa czerwień. Nigdy wcześniej nie miałam błīszczyków z tej serii, ale kiedy zobaczyłam kolor postanowiłam się skusić. Pięknie pachnie, kolor fajnie ożywia twarz a opakowanie ma kształt próbówki :)- toż to produkt idealny dla mnie.

-Essence Get Big Lashes Waterproof. Nie jest to najlepszy tusz, jaki znam ale za 11zł (czy ile też on tam dokładnie kosztuje) jest na prawdę ok. Szczególnie, kiedy podeschnie i można nabrać więcej produktu na szczoteczkę. Kiepsko wydłuża, ale całkiem nieźle pogrubia.

-Benefit Hervana. Marzył mi się od premiery, w końcu udało się załapać na porządny rabat. Świetny róż, na pewno doczeka się recenzji niedługo. Używałam go praktycznie non stop w sierpniu.

-jeżeli chodzi o pazury to byłam w tym miesiącu szokująco monotematyczna, szczególnie jak na lakieromaniaczkę. Zanosi się, że ta monotematyczność potrwa też przez wrzesień bo popadłam w obsesję. U rąk Essie Sand Tropez a u nóg zwykły czarny OPI Black Onyx. Choć nie mogę uwierzyć w to co piszę, to malowałam pazury tylko nimi i na nic innego nie mam ochoty nadal. Czarny pedicure to genialna rzecz.

-nadal maniakalnie używam cieni Inglot (prawdę mówiąc, rozmnożyły mi się znów, także dajcie znać, jeżeli macie ochotę przeczytać post z aktualizacją :) ) a szczególnie 395P i 112AMC.

-Gucci Rush towarzyszył mi codziennie. O dziwo całkiem nieźle nosi mi się go także w upały. Jego odurzająca gradeniowość dobrze wpisuje się w tropikalny klimat, jaki ostatnio panuje we Wrocławiu. Buteleczka powoli ma się ku końcowi, ale to mnie raczej cieszy bo mam go od dawna i czas zużyć, zanim się zestarzeje. Niepokoi mnie tylko to, że Gucci przestało go produkować. Wstyd, to na prawdę wyjątkowy zapach.


Dodatkowo mam dla was ulubieńca ostatnich dni: makijaż na takim planie jak poniższy, ze specjalnym udziałem brązowej kredki. Do kredem i eyelinerów mam raczej ambiwalentny stosunek. Zazwyczaj ich nie używam i nie lubię, ale czasem ot tak po prostu przypominam sobie o ich istnieniu i przez jakiś czas nawiązujemy bliższe i intensywne relacje ;).  Poniżej zupełny zwyklak w ciepłej tonacji plus ciemnobrązowa, połyskująca kredka Yves Rocher (bo musicie wiedzieć, że kredki YR 3w1 są absolutnie genialne). Brązowa kredka to jednak świetny wynalazek. Dodaje odrobiny wyrazistości bez efekt zmęczonych oczu, jaki często daje czarny kolor w tej roli.






Użyłam cieni Inglot: łuk brwiowy 351M, powieka 330M, wewnętrzny kącik 395P, załamanie 357M.


sobota, 31 marca 2012

Ulubieńcy marca + ostatni dni -50% na kosmetyki Sephora



Koniec marca.Fajnie,bardzo lubię kwiecień :).W tym miesiącu miałam trochę mniej ulubieńców niż zazwyczaj,testowałam wiele nowych rzeczy.Jest jednak kilka wyjątkowych kosmetyków,które towarzyszyły mi codziennie.

-zapachy to owocowo-wiosnenna,piękna Gucci Flora EDT oraz nieskomplikowany i po prostu ładnie pachnący ;) Pure DKNY.Oba bardzo sympatyczne i trwałe.Szkoda,że Pure to tylko 15ml.Kupiłam ją bodajże w grudniu w bardzo fajnej promocji za 39zł i żałuję że to taka mała buteleczka.

-Essie Play Date.Lakierowa miłość od pierwszego wejżenia,idealny sprany neonowy fiolet.Zdecydowanie w moim top 5 wszechczasów.

-Alterra krem do mycia twarzy z dziką różą.Bardzo dobry,grzecznie współpracuje z Clairsonickiem.Tylko zapach mnie nie zachwyca (pachnie jak wszystkie produkty Alterra nieświeżym cytrusowym ciastem)

-Beauty Formula plasterki na nos z węglem.Jestem wielką fanką plasterków oczyszczających nos,cieszę się że wróciły do sklepów.Te konkretne są jednymi z najlepszych.Ach to uczucie satysfakcji,kiedy odkleisz plasterek i z zadowoleniem patrzysz,że całe ta menażeria nie siedzi już pod twoją skórą :D

-MAC Mocha róż.Bardzo udany zakup.Pasuje do każdego makijażu.

-W tym miesiącu z przyjemnością nosiłam szminki w intensywnych kolorach,najczęściej YSL Glossy Lip Stain.



Acha,chciałam wam jeszcze przypomnieć że jutro jest ostatni dzień promocji w Sephorze.Przynosząc stary produkt(aczkolwiek nie traktują tego zbyt na serio,pani powiedziała mi że jeżeli mi nie potrzebne to mogę oddać ale jeżeli nie to mam zatrzymać a rabat też będzie) otrzymacie -50% na produkty do makijażu Sephora.Pędzle też się liczą.Myślę,że to bardzo fajna okazja bo Sephora ma sporo dobrych kosmetyków i pędzli właśnie a po rabacie ceny stają się bardzo bardzo przystępne.


Ps.Wrocławianki,czy wiecie że we Wrocławiu będą aż dwa stoiska Flormar?Ja dzisiaj po raz pierwszy trafiłam na te kosmetyki w "realu" w Arkadach a sprzedająca tam babeczka powiedziała,że otwierają się też w Magnolii.Bardzo mi się Flormar spodobał,tym razem kupiłam tylko coś do blogboxa,ale w przyszłości kto wie kto wie :).Na przykład cienie mają genialną pigmentację i konsystencję a wypiekane pudry i róże wyglądają bardzo zachęcająco.







Jacy są wasi ulubieńcy miesiąca?

wtorek, 29 listopada 2011

Ulubieńcy listopada



Coś mi mówi,że przyszedł czas na ulubieńców listopada :).W tym miesiącu najczęściej używałam:


Gucci Rush- tak jak podejrzewałam Rush towarzyszył mi w listopadzie codziennie,z wyjątkiem może 3 dni.Jest bardzo dobrym zapachem na jesień i zimę,charakternym,otulającym i dość ekspansywnym.Zupełnie nie rozumiem decyzji o jego wycofaniu.Z lekkim zaniepokojeniem obserwuję zmniejszającą się ilość perfum w moim flakoniku,zostało mi już tylko 1/3 butelki :(.
Od ponad pół roku przechodzę dziwny etap w moim perfumoholiczym żywocie,przez długi czas używam tego samego zapachu,często aż do momentu kiedy wysączę całą buteleczkę.Wcześniej mi się to nie zdarzało,codziennie używałam czegoś innego.

OPI I Vant to Be A-Lone Star z kolekcji teksańskiej.To,że pokochałam ten lakier jest dla mnie wielkim zaskoczeniem.Kupiłam go skuszona promocją na kupkosmetyk.pl (gorąco polecam ten sklep!) z myślą o zeswatchowaniu i podarowaniu go wam w rozdaniu bo zazwyczaj szarości na paznokciach nie są dla mnie.Okazało się jednak,że ten szary,lodowy błękit wygląda genialnie i na pewno się z nim nie rozstanę.Proszę o wybaczenie :P.Niedługo pojawi się oddzielny post poświęcony temu kolorowi.

Avon Foot Works krem do stóp cynamon i pomarańcza pachnie obłędnie!Uwielbiam korzenno-pomarańczowe jesienno-zimowe zapachy(pomimo iż zazwyczaj nie jestem fanką cytrusowych aromatów).Właściwości nawilżające są ok,ale dla tego zapachu byłabym w stanie smarować się nim nawet gdyby był kiepskim kremem.Nadaje się również do rąk,nie ma w nim mentolu czy irytującego,zostawiającego suchy film talku.

MAC Mineralize Skin Finish w kolorze Soft & Gentle.Opisywałam go niedawno TU.Jeden z lepszych zakupów w ostatnim czasie,bardzo wielofunkcyjny.

Maybelline Lash Stiletto wodoodporny.Mój ulubiony tusz,na równi z Collosalem.Rewelacyjna,długa szczoteczka złapie każdą rzęsę.Dodatkowo,oprócz obiecanego wydłużenia tusz świetnie pogdubia.Zazwyczaj nie wybieram tuszy wydłużających bo nie dodają objętości,ten jednak jest wyjątkiem.Pisałam o nim TU.

Avon błyszczk Plump Pout w kolorze Pink Pucker.Błyszczyki Avonu są bezkonkurencyjne a ten konkretny polubiłam tak,że przez miesiąc zużyłam go prawie w całości.Pięknie nabłyszcza a miętowy smak i zapach jest bardzo przyjemny i nie powoduje pieczenia,mrowienia czy też podrażnienia jak to mają w zwyczaju inne błyszczyki powiększające usta.Mój kolor jest właściwie bezbarwny,chętnie wypróbuję inne wariant.Na wzmiankę zasługuje też wygodny aplikator-pędzelek.

Cienie MAC Star Violet i Quarry.W tym miesiącu często używałam ich w duecie-Quarry w załamaniu,Star Violet na całej powierzchni powieki.Ten pierwszy idealnie współgra też z Soft & Gentle nałożonym w charakterze cienia.


Nieurodowymi ulubieńcami miesiąca są produkty Yankee Candle(już niedługo więcej na ten temat,kończę testy wszystkich zapachów,jakie kupiłam :) ) oraz herbatki owocowe w jesienno-zimowych smakach.Ostatnio w sklepach pojawiła się limitowana edycja korzennych herbatek owocowych Vitax,kupiłam Pomarańczę i Goździki oraz Śliwkę i Kardamon-PYCHA!Kolejnym ulubieńcem w tej kategorii,już od kilku lat,jest herbatka owocowa Teenakanne Magic Moments.Jakie są wasze ulubione napoje na jesień i zimę?




sobota, 23 lipca 2011

Nazywam się Burn i jestem perfumoholiczką :)

http://perfumum.blox.pl/resource/perfume.jpg

Moja przygoda Wizaż.pl miała początek w 2005.Ponieważ rozpoczęła się ona od forum Perfumy zapachy zajmują i zawsze będą zajmowały szczególnie miejsce w mojej kosmetykomaniaczej duszy :).
Odkąd pamiętam lubiłam wszystko co ładnie pachnie więc uzależnienie od perfum było tylko kwestią czasu.Jak wam kiedyś wspominałam, moimi pierwszymi prawdziwymi perfumami były YSL Baby Doll.Kocham ten zapach do dziś i uważam za mój ulubiony.Właśnie kończę kolejną z rzędu buteleczkę i już myślę o zakupie nowej bo bez BD żyć nie mogę.
Bywały chwilę,kiedy w mojej kolekcji znajdowały się na prawdę zawrotne ilości flakoników a ja nie kupowałam ani ciuchów,ani kolorówki-wszystkie oszczędności zamieniałam na pachnące buteleczki.
Przetestowałam wiele perfum,niektóre pokochałam i zostawały ze mną na dłużej,inne były romansem trwającym jeden flakonik,jeszcze inne wymieniałam na wizażowym targowisku bo okazywały się niewypałami.
Szuflady był wypchane próbkami i małymi odlewkami od zaprzyjaźnionych wizażanek a nadgarstki codziennie pachniały nowym zapachem,który poddawałam testom.
Na forum Perfumy poznałam wiele wspaniałych osób,z niektórymi utrzymuję kontakt do dziś,także w świecie rzeczywistym(tak,to o was mowa dziewczyny :D)
Odkąd przestałam udzielać się na forum ilość nowych zakupów zmniejszyła się a ja zaczęłam bać się,że ogromne zapasy zestarzeją się i zespują.Miałam bardzo dużo dużych flakoników z niewielkim ubytkiem,czas więc było zająć się ich radosnym zużywaniem :).
Długo to wszystko trwało,ale w końcu perfumy zaczęły się lawinowo kończyć,apogeum ten stan osiągnął w tym roku.
Teraz moja kolekcja nie do końca odzwierciedla to,co kocham najbardziej(wiele z najukochańszych zapachów zużyłam w pierwszej kolejności) ale oczywiście jest w niej wielu ulubieńców.Postanowiłam,że moje ukochane zapachy odkupię sobie jak kolekcja oczekujących na zużycie flakoników się skurczy.
Ostatnio zużyłam min. D&G L'eau The One,Gucci Envy Me,Paris Hilton Heiress(tak wiem wiem Paris Hilton,ale zaręczam że kiedy odłożymy uprzedzenia na bok pozostaniemy z bardzo fajnym i trwałym owocowym zapachem ;) ),E.Arden Green Tea,SJP Lovely,Gucci II EDP,Avon Percieve i kilka innych.

Zawsze uważałam perfumy za skarby :).Dzisiaj chciałabym się z wami moją kolekcją skarbów podzielić oraz zdradzić top 10 zapachów.Kto wie,może jest nas(perfumoholiczek) więcej.Od niepamiętnych czasów nie kupuję perfum w Sephorze czy Douglasie(z wyjątkiem super promocji o których napiszę później) bo zdecydowanie bym zbankrutowała.Zaopatrywałam się i nadal się zaopatruje w Superpharmie(dzięki Bogu za wspaniałe promocje jakie tam mają) i na allegro(wyczulone perfumomaniacze oko pozwala mi ustrzec się wszechobecnych podróbek ;) ).



Kenzo Flower EDP-to już moja druga butelka.Piękny,bardzo oryginalny fiołkowo-pudrowy zapach.Niektórzy go kochają (jak Burn :) ) a niektórzy nienawidzą (jak moja mama).Pewne jest jednak to,że to perfumy wyjątkowe i nie do pomylenia z czymkolwiek innym.

Nuta głowy: głóg, czarna porzeczka.
Nuta serca: róża, jaśmin, fiołek.
Nuta bazowa: opoponax, wanilia, białe piżmo.

Juicy Couture EDP-również moja druga butelka.Kupiona w Douglasie na przecenie za 99zł za 100ml!Nie mogłam się oprzeć okazji.To dość ciężki,słodko-kwiatowy zapach o wyraźnej nucie gardenii.Ponieważ kocham gardenie trudno mi się takim zapachom oprzeć.Większość z moich ulubieńców zawiera gardenię :).
Juicy Coutre to tzw. killer czyli bardzo trwały i ogoniasty zapach

Nuty zapachowe:
nuta głowy: arbuz, mandarynka, passiflora, nagietek, zielone jabłko, wodny hiacynt, zmiażdżone liście
nuta serca: tuberoza, dzika róża, lilia
nuta bazy: créme brulée, wailia, nuty drzewne, paczuli



Marc Jacobs Daisy EDT- Daisy to delikatny,zwiewny i dziewczęcy zapach idealny na lato.Trochę słodki,trochę gorzki,trochę świeży.Piękny.Wbrew niektórym opiniom,moim zdaniem jest bardzo oryginalny.Oczywiście,jest tu też i gardenia.Flakon z ogromnym,kiczowatym kwiatkiem uważam za jeden z najbardziej udanych :).
Niestety Stokrotka,dość słabo się na mnie trzyma.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: dzika truskawka, liście fiołka, czerwony grejfrut
nuta serca: fiołek, jaśmin, gardenia
nuta bazy: esencja waniliowa, piżmo, białe drzewa (white woods)

Britney Spears Fantasy EDP-Jeżeli kochacie słodkości to koniecznie musicie dać szansę temu zapachowi.Jego niewątpliwą zaletą jest fakt,że można go kupić w Superpharmie w bardzo przystępnej senie(za moją 30-stkę zapłaciłam 59zł).
"W środku" siedzą same pyszności: biała czekolada,wata cukrowa...mniam.Do tego wszystkiego nie sprawia wrażenia zbyt spożywczego,jest też sporo zalotnej kobiecości.Fantasy to prawdziwy zbieracz komplementów.Do tego jest diabelnie trwały,trzyma się nawet po prysznicu i myciu włosów.Bardzo go lubię.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kiwi, śliwka chińska
nuta serca: biała czekolada, jaśmin, biała orchidea
nuta bazy: korzeń irysu, piżmo

YSL Baby Doll-moje kochane!Piękne połączenie róży,grejpfruta i porzeczek.Trochę słodkie,trochę kwaśne.I owocowe i kwiatowe.Dla mnie Baby Doll to cała ja :).Gdybym musiała używać jednego zapachu do końca życia na pewno byłoby to Baby Doll.Trwałość bardzo dobra.

Nuty zapachowe
Głowy: czarna porzeczka, pomarańcza, jabłko, ananas
serca: róża, frezja, konwalia, heliotrop
bazy: cedr, drzewo sandałowe, bób tonka, wanilia



Aquolina Pink Sugar EDT-Piekielnie trwały,piekielnie słodki i mocno pikantny.Duża ilość cukru(także tego gorzkiego,karmelizowanego) łączy się z przyprawami i odrobiną owoców.To już moja 3 butelka.Kiedyś dałabym się za niego pokroić,teraz nadal za nim przepadam ale używam rzadko.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: pomarańcza sycylijska, liście figowca, maliny, bergamotka
nuta serca: konwalia, czerwone porzeczki, wata cukrowa, lukrecja
nuta bazy: wanilia, karmel, piżmo


Oriflame Amber Elixir EDT
-Wywąchane :) u koleżanki.Spodobały mi się,więc postanowiłam kupić malutką 30-stkę.To bardzo udana kompozycja,miękka,słodka i bogata.Zdecydowanie o jesienno-zimowym i rozgrzewającym charakterze.Trwałość zaskakująco dobra,zazwyczaj perfumy Oriflame i Avon nią nie grzeszą.

Nuty zapachowe: nuty ambrowe, mandarynka, migdały, piżmo


Moshino I Love Love EDT- Kuzyn lubianego przeze mnie D&G Light Blue(i tak,wiem że wszyscy go lubią ale co ja poradzę,że dla mnie to taki przepiękny zapach).
Fajny zapach zarówno na lato jak i na mroźną zimę(jego cytrynowość z jakiegoś dziwnego powodu kojarzy mi się z mroźnym dniem,podobnie jak LB).Orzeźwiający,nieprzytłaczający i po prostu ładny.Lubię też jego flakonik.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: pomarańcz, grejpfrut, czerwona porzeczka
nuta serca: wodna lilia, herbaciana róża, konwalia, cynamon
nuta bazy: piżmo, drzewo cedrowe, drzewo tanaka


Lolita Lempicka Si Lolita EDP -mój najnowszy zakup z przed kilku miesięcy.Ten zapach to bardzo pikantna i nieco wytrawna szarlotka w płynie.Bardzo mi się spodobał,ale szczerze mówiąc nie wiem ile zajmie mi zużycie tej 100-tki.Może trzeba było wybrać mniejszą pojemność.To nie jest łatwy zapach na co dzień,pomimo całego swojego uroku.
 Mógłby być nieco bardziej trwały.

"Łączy nuty orientalno-kwiatowe z pikantnym akordem i stanowi wysublimowaną mieszankę mandarynki, bergamotki, ziaren różowego pieprzu, słodkiego zielonego groszku, żywicy elemi, ambry, paczuli, bobu tonka"

Versace Crystal Noir EDP-Crystal Noir wraz z jego młodszym owocowym bratem Bright Crystal to bardzo udane zapachy,choć skrajnie różne.
CR to ciężki,słodki zapach z gardenią w ogromnej,odurzającej ilości.Nieodłącznie łączy się w mojej głowie z mroźnymi porankami i ciepłym swetrem.

"Nuty serca Crystal Noir to gardenia, świeża i zmysłowa, oczyszczony amber, niemal transparentny by osiągnąć uwodzicielski i zmysłowy efekt"


Gucci Rush EDT-Kolejny gardeniowy killer-dziwadło.Odurzający,mocny i bardzo trwały.Niesamowicie charakterystyczny.

Typ: szyprowo-owocowy
nuta głowy: gardenia, frezja
nuta serca: jaśmin z Madrasu, róża damasceńska, kolendra
nuta bazowa: wanilia, paczula, wetiweria

Kenzo Jungle Elephant EDP-Mocne,esencjonalne cynamonowo-maciejkowe cudo.Porcja "Słonia" większa niż 2-3 psiknięcia zwala z nóg.Przepadam za tym zapachem.Bardzo oryginalny.

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, kardamon, kumin, goździk (korzenny)
nuta serca: ylang-ylang, lukrecja, mango, heliotrop
nuta bazowa: paczula, wanilia, ambra, cashmeran


Demeter Laundromat i Pure Soap EDC-zapachy dokładnie takie,jak mówi nazwa.Przy całej mojej miłości do słodyczy i owoców,przepadam też za zapachem proszku do prania :)

W przepięknym,plastikowym opakowaniu zastępczym ;) kryje się Oriflame Divine EDT.Mój ulubiony zapach z Oriflame.Wart spróbowania,jeżeli jeszcze go nie znacie.Jest na prawdę piękny.

"Delikatne połączenie świeżych nut kiwi, hiacynta, bambusa oraz kwiatów: orchidei i róży. Wszystko to otoczone miękkością białego piżma i drewna sandałowego plus słodycz śliwki i maliny"

Yves Rocher Rose Absolue EDP-Moja druga butelka,otrzymałam ją za 1zł korzystając z urodzinowej promocji YR. Róża zgrabna,delikatna i dziewczęca.Słodka i nieco pikantna za sprawą cynamonu

Nuty zapachowe:
nuta głowy: cynamon, kwiaty
nuta serca: róże
nuta bazy: paczula, bób tonka, wanilia


A teraz moje perfumowe TOP 10 :)

1.YSL Baby Doll
2.Lacoste Pour Femme
3.Lacoste Touch of Pink
4.Sarah Jesscia Parker Lovely
5.Chanel Coco Mademoiselle
6.Armani Diamonds EDP
7.Gucci Addict 2/Versace Bright Crystal/sezonówki Escada
8.D&G Light Blue
9.Kenzo Flower EDP
10.Chanel Chance EDP


Moje perfumowe zachcianki(zapachy których jeszcze nie miałam i chciałaby kiedyś kupić)

-Gucci Flora EDT lub EDP
-Marc Jacobs Daisy Eau So Fresh
-S.Ferragamo Attimo lub Attimo Florale
-Moshino Hippie Fizz
-Masaki Masaki EDP
-Ralph Lauren Romance



A wy?Kochacie perfumy tak jak ja?Jakie są wasze ulubione zapachy?
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...