W kwestii kremów do twarzy jestem bardzo kapryśna,albo powinnam może powiedzieć-moja skóra jest kapryśna.Rzadko kiedy coś pasuje jej na dłuższą metę i zazwyczaj mam kilka kremów,które stosuję zamiennie a po ich wykończeniu nie ponawiam zakupu.
Okazało się jednak,że krem Olay Active Hydrating do cery wrażliwej spodobał mi się i to nawet bardzo.
W wygodnym i bardzo ładnym słoiczku znajduje się gęsty krem o niemal maślanej konsystencji.Jest bezzapachowy i niekoloryzowany.
Po nałożeniu na twarz okazuje się,że owa maślana konsystencja świetnie nawilża,ale jednocześnie nie jest tłusta i szybko wchłania się do matu.To połączenie tworzy duet idealny dla przesuszonej,ale jednak mieszanej cery.
Nie wysypało mnie po tym kremie,ani z powodu podrażnienia ani z powodu zapchanych porów.Jeden z nielicznych nawilżaczy,których mogę używać bez przerwy,na dzień i na noc a moja skóra wygląda przy regularnym stosowaniu lepiej.Bardzo przypadło mi do gustu połączenie treściwości kremu z tym,że nie jest tłusty i pięknie się wchłania.Mam więc i odpowiednie nawilżenie i komfort noszenia.Z powodzeniem stosuję jako podkład pod makijaż mineralny.
Niestety nie mam już kartonika ze składem a nie udało mi się też wyszukać go w internecie.
Krem kosztuje w Rossmannie około 15zł za 50ml i myślę że jest to na prawdę przystępna cena za tak udany produkt.
Zdecydowanie polecam.Skoda tylko,że nie zwiera filtra(to znaczy zwiera nieco bezużyteczny filtr 4,więc tak jakby nie miał nic).
A właśnie,pozostając w tym temacie.Jakie są wasze ulubione kremy na dzień z filtrami w przedziale powiedzmy 20-30?Muszę się w coś zaopatrzyć na wyjazd(i tak,jestem świadoma,że powinnam stosować wysokie filtry na co dzień,ale zostawmy tą kwestię na razie na boku ;) )a nie wiem co byłoby dobre,niezapychające i niebielące.Będę wdzięczna za sugestie bo kompletnie nie mam pomysłu co kupić.